środa, 10 października 2012
ONA
Tyle chciałam Ci powiedzieć, tak wiele chciałam zrobić dla Ciebie. Nie potrafiłam wyobrazić sobie życia bez Ciebie, tak bardzo pragnęłam twojej obecności..Byś tylko był przy mnie, byś kochał mnie mocno. Zawsze starałam się być dla Ciebie idealna..nie zważywszy na innych.. pragnęłam stać się kimś wprost wymarzonym dla Ciebie. Wszystko szybko się zmienia. Nie możemy sobie wyobrazić nawet jak bardzo to wszystko mnie zmieniło. Mogę tylko zacząć tęsknić za tym co było, zacząć żałować tego co tak na prawdę nigdy nie miało miejsca. Odpuściłam sobie..myślałam że przed wcześnie, myślałam że to co się ze mną stało to tylko głupi zbieg okoliczności. To miejsce i ten czas...to wszystko było za planowe specjalnie dla mnie. Nikt inny nie mógł znaleźć się na moim miejscu. To wszystko było moje, dla mnie. Teraz wszystko się zmieniło..teraz już nigdy nie będzie jak dawniej..Może i dalej mam do Ciebie słabość, może dalej pragnę twojego zainteresowania, cieszę się twoim szczęściem, smucę się twoją stratą, bronię Cię gdy tylko mogę. Niestety nic nie trwa wiecznie..Nie skończyło to się całkiem, to nigdy się nie skończy. Trwam w tym zbyt długo żeby wszystko odeszło. TY może odszedłeś lesz "ONA" została z zupełnie inną osobą którą teraz jestem. Wszystko stało się tak zwyczajne, tak bardzo się tego bałam..tak bardzo się przed tym broniłam.. Spowszedniało mi życie, oczekiwanie na momenty piękne już wygasły. Po co mam oczekiwać czegoś co nigdy nie nadejdzie albo już nadeszło i przestało to mieć dla mnie jakąkolwiek znaczenie..Jednak nadaj ufam losowi, wierzę że kiedyś spojrzę w tą prawdziwą twarz. Zobaczę i usłyszę to co zawsze chciałam usłyszeć, ty wcale nie byłeś mi potrzebny na tej drodze..byłeś tylko skutkiem ubocznym przedawkowania marzeń.. Wszystko ma jakiś cel, mam nadzieje że właśnie do niego dążę...mam nadzieję że jestem na tyle blisko ,że bliżej nigdy nie byłam..Być naprawdę zadowolona, poczuć pierwszy raz to o czym zawsze marzyłam. To spojrzenie pełne wiary, nadziei i miłości. Wszystko było by wspaniale gdybym dalej pragnęła tego tak jak wtedy. Nie prosząc o nic więcej żyłam sobie spokojnie...niszcząc teraźniejszość martwiąc się o nadchodzącą przyszłość, która i tak nie nadejdzie taka jak chciałam. Nie wiem o czym teraz myślisz..mam nadzieję że o mnie, o ostatnich naszych wspólnych spędzonych chwilach. Chroniąc się w twoich ramionach, pod twoim skrzydłami czuję się tak bezpiecznie. Nie potrzebuję żadnych środków ostrożność..bo gdy jesteś blisko mnie..jesteś ze mną, niczego się nie boję. Czuję tylko strach że zaraz Cię stracę i będzie jak dawniej..Gdy byłeś tylko moim pusty marzeniem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz