czwartek, 26 kwietnia 2012

Teraz!

Nie mogła myśleć o tym wszystkim, o nim, o niej. O tym co ich łączy i to co ich dzieli. Nigdy nie mieli szansy  zaistnieć dla siebie nawzajem. Nikt nigdy nie pozwolił być dla siebie normalnymi, szarymi ludźmi, każdy kogo spotkali na swojej drodze utwierdzał ich w przekonaniu że nigdy się nie pokochają. Po co mają marnować czas na coś, co nigdy się nie uda, nie może się udać bo; "jesteście z dwóch różnych światów" mówili. Nigdy nie spojrzy na ciebie, tak jak ty chcesz żeby spojrzała, nie trać czasu.. Zacznij żyć dzisiejszym dniem, rób co masz robić, nie możesz żyć wiecznie marzeniami. Marzenia na jawie nie wypełnią twojego życia, nikt nigdy nie będzie tak jak ona, ta którą pragniesz. Pomimo wszystkiego i wszystkich, chociaż wszystko wali Ci się na głowę, ratuj swoje uczucie do niej, nie rezygnuj. Nie możesz zapomnieć o niej, daj jej znak że jesteś, że pragniesz by była tylko twoja, że kochasz na nią patrzeć gdy ona tego nie widzi. Powiedz że brak jej obecności sprawia Ci ból, gdy jej nie widzisz twoje serce płacze, że nie będzie nigdy tak samo. Teraz ! Gdy nie możesz w nocy spać, gdy widzisz ją wszędzie, choć wiesz że to nie możliwe. Jest tam gdzie ty, gdzie chcesz by była. Przerwij to straszne milczenie, jeśli ma ona dla ciebie jakiekolwiek znaczenie. Teraz!

środa, 25 kwietnia 2012

pstryk

 Ciągle mało mi Ciebie, chce żeby to wszystko trwało wiecznie, czy naprawdę tak będzie?
Czy ty tego chcesz, TY-mówisz, JA-słucham. 
Moje oczy nie widzą Cię, szkoda że nie wiem ile w twoich myślach jest mnie.
Czy na prawdę tak jest?
Chce dać mu cały świat, nikt mi tego nie odda. tyle, tyle łez..

Czekając na jeden dzień, co nigdy nie zdarzy się..
znowu dziś, smutna twarz..
czy ty mnie tylko taką znasz?
zmienić się dla ciebie, bardzo tego chce..

co zatrzyma mnie?
BYĆ kimś chcesz być. być przy tobie.
mój płacz, twój śmiech
odejdź, zostaw mnie..
nie bój się, zaraz przejdzie mi. 
tylko pstryk.
i już nie ma nic

tego chce. 
nie musieć o nic martwić się

pstryk
nie ma już mnie.

sobota, 21 kwietnia 2012

nic innego

Nie mogę przestać o tym myśleć. To jest jak choroba. Staram się o tobie nie pamiętać. Proszę daj mi spokój.
Chce przestać myśleć o tobie, o wszystkim z tobą związanym. Ten moment musiał nadejść, właśnie teraz gdy świat się o tym dowiedział, musisz odejść. Nikogo nie chce skrzywdzić, moje rany nikogo nie będą bolały. Rany znikną, blizny pozostaną to będzie dla mnie ostrzeżeniem przed popełnieniem tego samego drugi raz. Co mi "przyszło do głowy" ? Jak mogłam przestać liczyć się z konsekwencjami? Przestać myśleć o przeszłości, o kimś kogo to wszystko dotyczy. Miałam nadzieje że to nigdy się nie stanie, że ta historia się inaczej skończy albo nigdy się nie zacznie. Stało się inaczej. Przestałam uważać, zaczęłam wierzyć w cuda, że ludzie się zmieniają. Jak mogłam dać się zwieść? Jak mogłam przestać uważać? Nigdy nie będzie tak, jak było, nigdy nie zaznam spokoju. Nic nie będzie jak wcześniej. Moja głowa jest pełna myśli, pełna obaw, pełna marzeń pragnień, jednak to obawy, strach mną teraz kierują. Nigdy sobie tego nie wybaczę, jednak mam nadzieję że konsekwencje nie będą zbyt duże. Że nikt inny się o tym nie dowie. Strach mnie przepełnia. Nie mogę się na niczym innym skupić tylko myślę o konsekwencjach moich działań, moich słów, gestów. Jeden dzień utwierdził mnie w przekonaniu że był to tylko głupi wybryk i ludzie nigdy się nie zmieniają, grają tylko kolejną rolę..Dałam się nabrać..Żadne słowo wczoraj nie było wypowiedziane wprost do mnie. Nie odpowiedziałam sobie na pytania, na które nikt z was mi nie odpowie. Zniszczyłam coś na co pracowałam od dawna, nigdy tego nie odzyskam. Straciłam szansę na bycia kimś więcej niż jestem. Ta szansa nigdy nie wróci, nigdy więcej nie będę miała takiej okazji. Straciłam wszystko co mogłam, straciłam wszystko na czym mi zależało  dla kilku minut szczęścia. Wszystko znowu wraca do jednej osoby, wszystko przez tą jedną osobę która, nigdy nie odejdzie z mojego życia. Ranisz mnie wciąż a ja Ci wybaczam.. teraz ja mam nadzieję że ty wybaczasz mi. O nic innego nie proszę. nic innego nie pragnę.

piątek, 13 kwietnia 2012

tell me

Słyszysz?
 ten dźwięk
moje serce mruczy..
 za późno by się już okłamywać, już za późno.
nie mogę nic zmienić..
może to nie nam ? może to nie nam pisana jest..
taka miłość..

powiedz, powiedz co myślisz..
co byś chciał, osobno..
jesteśmy osobno.

nie potrafię wprost nie kochać Cię..
aż po życia kres..
nic się już nie zmieni..

kiedy ktoś pyta mnie, kochanie
co ma mam odpowiedzieć..
jesteśmy osobno ale jednak razem?

jestem taka samotna,
gdy widzę Ciebie obok, bo my nic o sobie nie wiemy  ..

może wrócę jutro, albo nie..
to tylko chwila, ona zaraz znika..
nie mogę nic zatrzymać, wszystko
wszystko,  kochanie znika..

dlaczego zostawiasz mnie znowu samą?

niedziela, 8 kwietnia 2012

never ever

Jest w tym coś strasznego, jest coś w tym coś niezwykłego. 
Tyle chwil nas łączy. Wciąż słyszę twój głos..
Gdy stoisz obok nie mówiąc nic, proszę krzycz do mnie..
ja słuchać Cię pragnę..
gdy będę słuchać Cię znów będę czuła ten znajomy stan..
Wszystko wraca, śnieg znów wrócił, a ty z nim..

czy ja wiem jak chciałabym żyć?
chyba tak..
lecz..
 teraz nie wiem już nic.
ty znowu jesteś obok..
znowu szukam Cię w tłumie..
Ty mógłbyś być jedynym kogo będę kochała..

będę tu..
czekała, umierała z tęsknoty..
 

wtorek, 3 kwietnia 2012

...

Nienawidzę tego uczucia ! Nienawidzę tego uczucia zagubienia ! Tej bezradności, bezsilności. Choć tak bardzo chce, nie wiem co mam zrobić. Nie umiem powiedzieć sobie czego chce,  czego tak na prawdę oczekuje od siebie, od ciebie od świata. Te chwile gdy mogło być tak pięknie, kiedy było na prawdę cudownie, minęły bezpowrotnie. Wróciliśmy do szarej,przytłaczającej mnie rzeczywistości gdzie nie ma ciebie...jedyny mój.
Ale te dni podpowiadają mi że to co było już zniknęło.. Wszystko wydawać się mogło że jest cudowne, życie jest piękne.. Życie niczego nas nie nauczy jeśli nie będziemy chcieli z niego wyciągnąć żadnej lekcji. Bardzo trudno jest mi powiedzieć to co chce żeby wszyscy usłyszeli. Gubię się.. Niech nastanie taki dzień w którym odszyfruje wszystkie twoja znaki, może na prawdę nie umiem ich odczytać albo jestem aż tak ślepa i niemyśląca że widzę Cię w szarych kolorach. Może tak nie jest może nie? Ale za dużo słów, za dużo myśli..Chwilami myślę że wariuje. Jestem już tak "zepsuta" tobą że nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się wrócić do poprzedniego stanu psychicznego i fizycznego.. Wszystkich których znam nigdy nie powiedzieli by że coś tak dziwnego stanie się właśnie ze mną. Nie ufam nikomu. prócz Ciebie i Bogu.. Jesteś okrutnikiem który nie wie że skrzywdził innych. Sam potrafił zniszczyć część moich marzeń ale i część jest zbudowana z twoim udziałem . Gdy jestem obok, matko jak to boli, jak może być tak obcym dla kogoś kto jest jednak tak bliski i tak znajomy jak własny brat.Czy wiesz jak można mnie zranić nie wypowiadając żadnych słów? Wiesz robisz to odkąd Cię poznałam . Nie wiem jak tego możesz nie zauważyć..Nie wiem jak przeżyje kilka następnych dni, bez dalszych planów, bez dalszych celów..uschnę. Nic nie jest warte to życie gdy się plątasz, gdy nie wiem co masz robić, po co żyć. Nigdy nie nadejdzie taki dzień gdy odważę się zamknąć to i pogodzić się z całą prawdę i życiem które sama sobie tak urządziłam. Wielu rzeczy żałuje. wiele rzeczy nie powinny mieć miejsca. Wiele chwil powinno trwać dłużej. Nikt nigdy nie powiedział tego co chce usłyszeć.. tego co chce usłyszeć od was.. moim mili. Moja wiara jest coraz mniejsza, moja siła jest coraz mniejsza.. powoli staje się wrakiem. Nie musiałam pić, palić, brać, wystarczyło mi tylko to że jestem w tym miejscu gdzie jestem i jestem w tym sama, zupełnie sama..bez ciebie

stare sny

Chociaż raz daj mi sił...
by zapomnieć że widzę Cię nie pierwszy..
Już za późno..
musisz usiąść i objąć mnie... już Cię nie wypuszczę..
bez żadnych słów, po prostu znów,

znowu to nadchodzi..
głupi, nieśmieszny żart który wywołuje u mnie płacz..
nie mogę się odwrócić się na pięcie.o to mnie za bardzo boli..

nigdy nie zabrałeś mnie za rękę,
nigdy nie obiecywałeś że mnie nie opuścisz..
to ja powiedziałam Ci że zrobię wszystko dla Ciebie.

Chciałam żebyś pozwolił mi być z tobą, choć wiem że to trudne..
tak długo czekałam, to moja wina..