piątek, 28 grudnia 2012
magical bleeee
Nim się pojawi pierwsza gwiazdka, nim zaczniemy wszyscy życzyć sobie wszystkiego najwspanialszego. Może warto zastanowić się czego tak na prawdę sami chcielibyśmy usłyszeć, od kogo chcielibyśmy to usłyszeć. Mimo wszystko czekamy na to aby te coroczne życzenia się spełniły, choć nie kiedy nikt nam tego nie życzy. Jest to stary miły zwyczaj robienia sobie nawzajem nadziei. Bo co jeśli od osoby która nie ma o nas pojęcia usłyszymy najpiękniejsze życzenia jakie możemy sobie wymarzyć? Jakbyśmy znali się całe życie i to kilka słów jest dla nas ważniejsze od wszystkich życzeń bliskich nam osób, które skupiają się na otoczeniu naszego życia a nie na nas samych. Możemy nie usłyszeć też nic. Możemy być dla kogoś tak idealni że nie musimy w jego oczach nie potrzebować niczego. Jednak nie jest to możliwe, małe słowo dla każdego coś znaczy, zwłaszcza od najbliższych. Tak rozpowszechniająca się miłość, dobroć i radość trwa zaledwie kilka dni, to kilka godzin..po czym znowu stajemy się swoimi wrogami, przestajemy myśleć o czyimś szczęściu. Święta już minęły. Po się martwić i przejmować innymi, ważne że ja daję sobie radę, ważne że inni dają się wykorzystywać prze zemnie. Ważna w tym wszystkim jestem ja i to że ludzie są mi poddani, a ja ich nie doceniam..PARANOJA. Jak dla mnie idea tych świąt upada z roku na rok. Wszyscy chcą wolnego, urwania się od szarego życia i posiedzenia w domu, obżarstwa i oglądania durnych filmów które widział po 100razy ale znowu je obejrzy bo to lepsze od rozmawiania z bliskimi. To nie może go zranić, to nie może nikogo zranić.A i tak święta się skończą zaraz. Po co to wszystko. ludzie nie są już dla siebie ludźmi. Nic nie potrafią zrobić bezinteresownie, nie potrafią być wdzięczni za czyjąś obecność. Potrafią ranić, nie zauważając nikogo wokół i nie potrafią okazywać emocji bo boją się innych. No niestety tego ich nauczyło dzisiejsze życie.
piątek, 23 listopada 2012
with you
Gdybym mogła postarałabym się o nowe życie, nowe cele, nowe przyjaźnie. Gdybym miała szansę zmieniła bym wszystko, zaczęłabym układać moje życie na nowo. Mogłabym to zrobić najlepiej jak umiem, starałabym się z całych sił..jednak nie jestem pewna czy spotkałabym Ciebie na swojej drodze. Może była bym lepszym człowiekiem..może byłabym kimś na tyle wartościowym i dobrym ze nie chciałabym nic zmieniać. Czy była bym prawdziwą osobą? Nierealną na dzisiejszy szary dzień przepełniony tobą. Nie znała bym Cię, co oznacza że nie znałabym mojego odzwierciedlenia. Nie mogłabym tęsknić za czymś czego tak naprawdę nigdy nie miałam okazji poznać. Bałabym się o Ciebie. Kto chroniłby Cię przed krzywdami innych, kto nie pozwoliłby Ci być przerażonym gdy nie wiesz co robić? Nie mogę Cię zostawić. Teraz jesteśmy już w jakiś sposób ze sobą związani. Jak to możliwe że na całym świecie jest tylu ludzi, a każdy z nas może spotkać osobę podobną do siebie. Po co słuchać innych i nie pozwolić sobie na krok który dzielił mnie do spotkania z tobą. A teraz jesteśmy już razem..nic nas nie rozdzieli. Został nam niewiele czasu by cieszyć się swoją wzajemną obecnością czy radą. Nie zostawię Cie, nie potrafię powiedzieć że nie będę już przy tobie.. zwłaszcza teraz gdy tak bardzo mnie potrzebujesz, będę z tobą.
środa, 24 października 2012
dark angel
Mogłabym zacząć od początku. Znaleźć sobie kogoś nowego, jednak nie ma dla mnie już nikogo. To co było przed tobą nigdy nie wróciło, nigdy już nie wróci. Jest teraz lepiej, zawsze może być lepiej, jednak teraz jest cuuudownie. Martwiąc się tym co przyniesie dzień jutrzejszy zapominałam się cieszyć się z tego co było i co jest. Nie doceniałam tego co mam, a co później nagle to straciłam. Myślałam że nie uda mi się pozbierać, myślałam że nigdy nie zdołam zapomnieć tego co się działo ze mną. To co czułam, to wszystko kotłowało się we mnie. Każdy oddech zbliżał mnie do czegoś co nie potrafiłam bym nigdy zrobić. Nie była bym na tyle odważna by to zakończyć, przerwać coś co dopiero się zaczęło. Przez chwilę umarłam, nie istniałam tak, jak do tej pory chciałam istnieć. Pozwoliłam sobie odpuścić. Straciłam jakikolwiek sens ..wtedy zabrakło mi ciebie, osoby która teraz jest ze mną... jesteś gdy najbardziej Ciebie potrzebuję. Nikogo innego nie potrzebuję do szczęścia, niczyjego uśmiechu nie oczekuje bardziej, na niczyje słowa nie czekam bardziej. Uwielbiam wsłuchiwać się w twoje szepty. Wysyłane sygnały, wiadomości między twoimi czynami które tylko ja mogę odczytać. Nic tak bardzo nie męczy jak udawanie, że tak naprawdę nic nas nie łączy. Nie jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi których tak często udajemy. Nikt o niczym nie wiem...tylko mój cień, mój cień jest moim przyjacielem..Dała bym wszystko żeby ktoś wierzył mi tak jak wierzę tobie..by mógł otwarcie powiedzieć że mój świat jest jego światem. Tylko po co czekać? Po co marnować swoje siły na to żeby się strać, jeśli i tak nie możemy być razem? Gdy ktoś mówi że cierpisz jestem przy tobie, nie potrafię patrzeć jak cierpisz...ty zawsze jesteś ze mną gdy tego potrzebuje. Czy to nie jest to? Czy to nie jest ten moment żeby powiedzieć że każdy z nas mógłby skoczyć za drugim w ogień? Krzywdząc innych, po części też raniłam samą siebie..tak jak ty nie czynem lecz słowem..Zaczęłam stawać się tobą, z dnia na dzień robię się twoim klonem, mniejszym złem które zostało wcielone w ludzką istotę.
środa, 10 października 2012
ONA
Tyle chciałam Ci powiedzieć, tak wiele chciałam zrobić dla Ciebie. Nie potrafiłam wyobrazić sobie życia bez Ciebie, tak bardzo pragnęłam twojej obecności..Byś tylko był przy mnie, byś kochał mnie mocno. Zawsze starałam się być dla Ciebie idealna..nie zważywszy na innych.. pragnęłam stać się kimś wprost wymarzonym dla Ciebie. Wszystko szybko się zmienia. Nie możemy sobie wyobrazić nawet jak bardzo to wszystko mnie zmieniło. Mogę tylko zacząć tęsknić za tym co było, zacząć żałować tego co tak na prawdę nigdy nie miało miejsca. Odpuściłam sobie..myślałam że przed wcześnie, myślałam że to co się ze mną stało to tylko głupi zbieg okoliczności. To miejsce i ten czas...to wszystko było za planowe specjalnie dla mnie. Nikt inny nie mógł znaleźć się na moim miejscu. To wszystko było moje, dla mnie. Teraz wszystko się zmieniło..teraz już nigdy nie będzie jak dawniej..Może i dalej mam do Ciebie słabość, może dalej pragnę twojego zainteresowania, cieszę się twoim szczęściem, smucę się twoją stratą, bronię Cię gdy tylko mogę. Niestety nic nie trwa wiecznie..Nie skończyło to się całkiem, to nigdy się nie skończy. Trwam w tym zbyt długo żeby wszystko odeszło. TY może odszedłeś lesz "ONA" została z zupełnie inną osobą którą teraz jestem. Wszystko stało się tak zwyczajne, tak bardzo się tego bałam..tak bardzo się przed tym broniłam.. Spowszedniało mi życie, oczekiwanie na momenty piękne już wygasły. Po co mam oczekiwać czegoś co nigdy nie nadejdzie albo już nadeszło i przestało to mieć dla mnie jakąkolwiek znaczenie..Jednak nadaj ufam losowi, wierzę że kiedyś spojrzę w tą prawdziwą twarz. Zobaczę i usłyszę to co zawsze chciałam usłyszeć, ty wcale nie byłeś mi potrzebny na tej drodze..byłeś tylko skutkiem ubocznym przedawkowania marzeń.. Wszystko ma jakiś cel, mam nadzieje że właśnie do niego dążę...mam nadzieję że jestem na tyle blisko ,że bliżej nigdy nie byłam..Być naprawdę zadowolona, poczuć pierwszy raz to o czym zawsze marzyłam. To spojrzenie pełne wiary, nadziei i miłości. Wszystko było by wspaniale gdybym dalej pragnęła tego tak jak wtedy. Nie prosząc o nic więcej żyłam sobie spokojnie...niszcząc teraźniejszość martwiąc się o nadchodzącą przyszłość, która i tak nie nadejdzie taka jak chciałam. Nie wiem o czym teraz myślisz..mam nadzieję że o mnie, o ostatnich naszych wspólnych spędzonych chwilach. Chroniąc się w twoich ramionach, pod twoim skrzydłami czuję się tak bezpiecznie. Nie potrzebuję żadnych środków ostrożność..bo gdy jesteś blisko mnie..jesteś ze mną, niczego się nie boję. Czuję tylko strach że zaraz Cię stracę i będzie jak dawniej..Gdy byłeś tylko moim pusty marzeniem.
piątek, 21 września 2012
w nicości
A może jakaś cząstka Ciebie jest mną? Dopełniam Cię.. Gdy jestem obok myślisz że możesz wszystko..gdy jestem z tobą każdy dzień jest piękniejszy od poprzedniego...ze gdy mnie zobaczysz twoje serce zaczyna szybciej bić. Może i to prawda.. Jednak ja nie słyszę żadnych prawd, nie wierze w żadne słowo które nie da się potwierdzić. Kochasz mnie? Chcesz być ze mną zawsze? To dlaczego Cię nie ma wtedy gdy najbardziej kogoś potrzebuje. Liczysz się tylko ty i twoje uczucie tęsknoty.. Nie ważne jest dla Ciebie to, co ja czuję..czego tak na prawd ę potrzebuje... i czy ja kocham Ciebie. Nie ma nic ważniejszego niż odwzajemniona miłość, która jest tak piękna lecz coraz częściej wszyscy o niej zapominamy. Wielu z nas boi się samotności..tego że będzie sam.. Co chcesz teraz usłyszeć? Wyznając mi swoje "grzechy" zapomniałeś, że każdy z nas ma własne sumienie..Nie mogę czuć się winna z powodu twojej miłości. Poczucie winy wyżarło by ze mnie ostatnie tchnie...i co wtedy? Twoja najukochańsza zginęła by z twojej winy Romeo..Czy nie było by to na tyle egoistyczne by smażyć się w piekle..bo co może zadośćuczynić taką krzywdę jak śmierć niewinnego Anioła, który zgrzeszył tylko w twoim sumieniu?A może ty na prawdę mnie kochasz? a ja głupia bronie się ze strachu.. Może to ja jestem tym zbuntowanym Aniołem który nie potrzebuję tej prawdziwej miłości, choć sam w nią wierzy bez końca. Na tym może polegać mój tragizm. kocha ją wielu lecz ona nie potrafi pokochać żadnego z nich. Serce z kamienia które powoli pęka bo każdy próbuje się dostać do środka.. pęka by się rozpaść na miliony kawałeczków do nie pozbierania..Wpadnę w nicość, czekającą na mnie od początku. Stanę nad przepaścią gdzie będę zupełnie sama..nikt nie będzie zdolny mnie uratować..bo sama wybrałam sobie taki los. Mimo tego znowu zasnę z marzeniem, które na zawsze zostanie tylko sennym wspomnieniem.
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
sacrum
Wszystko się kiedyś zaczyna, niestety to coś kiedyś musi się skończyć. Nigdy nikt nie myśli że niezwykłe rzeczy trwają krótko, ludzie najbardziej wartościowi znikają gdy naprawdę się do nich przywiążemy. Cały czas mieć kogoś przy sobie, chociaż nie wiesz ile was łączy, to i tak bardzo Ci go brakuje. Właśnie teraz gdy z dnia na dzień po prostu zniknął..nie wiesz co masz robić. Nigdy nie spodziewałaś się że można przywiązać się do prawie obcej osoby. Nigdy nie czułeś takiej pustki.. miłość mogłaby odejść..nie martwiłaby się zbytnio bo jak nie ten to przyjdzie następny..Taki człowiek zdarza się w życiu tylko raz. Może jeszcze się spotkamy, może nas zapamiętałeś, może jeszcze wszystko wróci. W życiu piękne są tylko chwilę, musimy się liczyć z konsekwencjami swoich czynów..teraz to wiem... Nikt tak bardzo nie pokazał mi jak można pomagać ludziom ,co to znaczy bezinteresowna i serdeczna pomoc. Nic tak bardzo nie cieszy niż uśmiech na twarzy drugiego człowieka. Wszystko stało się tak szybko.. Moje postrzeganie świata tak bardzo się zmieniło, nabrałam więcej kontroli nad wszystkim. Ten jakże ciężki rok był tylko cichym tłem do mojego życia. Następne lata nie będą lepsze, na pewno nie będą łatwiejsze. Rozmowa daje wiele, wiele można zadziałać wiedząc że jest osoba która myśli o tobie i wierzy w Ciebie..wie że to co robisz mimo że jest trudno to spróbujesz temu sprostać. Nic tak bardzo nie pomaga jak myśl że jest ktoś kto nigdy nie zwątpi w Ciebie, że gdy będzie Ci ciężko stanie obok byś nie był sam, wtedy gdy najbardziej potrzebujesz czyjeś obecności. Wie czego się boisz, wie doskonale jaki czy jaka jesteś. Zna Cię naprawdę. Nie potrzebuję żadnych pytań..ani odpowiedzi..ufa Ci całym sobą. Chce byś czuł się wyjątkowy, by każdy z nas nie zapominał o ty że wszyscy jesteśmy inni i to w nas najpiękniejsze. Jednak jest tylko człowiekiem którego dotyka to samo zło, które dręczy nas wszystko. Jego nawet bardziej bo jest narażony na większą zawiść i zazdrość. Nikomu nie może się sprzeciwić. Nikt tak jak on ie potrafi kochać ludzi..jednak ludzi nie zawsze kochają jego...i to jest smutne że wrażliwość ludzka umiera.. Zwłaszcza jeśli chodzi o tak wartościowych ludzi..Którzy nie boją się własnych przekonań i myśli..którzy działają nie dla swojego dobra tylko dla dobra innych. Taką drogę wybrał by służyć ludziom i za to Bogu dziękuje..Dziękuje że postawiłeś na moje życiowej ścieżce właśnie Jego, który pokazał mi jak wiele mogę zdziałać i jakim mam być człowiekiem
sobota, 11 sierpnia 2012
nic nie może wiecznie trwać...
Od jakiegoś czasu czuje się nieswojo we własnym ciele. Nie mogę uwierzyć że to nadal ja, ta sama osoba w tym samym ciele. Wszystko jest dla mnie inne. Każde zdania wydalają się wypowiedziane nie prze zemnie ale zupełnie obcą mi osobę. Nie poznaje sama siebie.. Coś niewiarygodnego stało się ze mną. Wszystko straciło jakikolwiek sens. Wszystko co było przedtem znikło gdzieś, to co jest teraz nie potrafi się zatrzymać tylko biegnie a ja nie umiem cieszyć się tym wszystkim, to co będzie nie cieszy mnie zbytnio. Nie jestem już do niczego potrzeba, czy też zdolna.. człowiek przestający marzyć, przestaje być człowiekiem...staje się już tylko istotą żywą nie dążącą do niczego, bo nie ma już żadnego celu. To nieprawda że nie chce marzyć.. boje się mieć marzenia. Boję się że znowu wszystko przepadnie, że znowu zniszczę wszystko, że nie będę potrafiła być taka jak chce. Tyle razy powtarzałam sobie że pora się zmienić.. trzeba pozostawić do co było a zacząć nowy etap tak jak chce żeby już całe moje życie tak wyglądało. Może i na początku wydawało mi się to łatwym celem do osiągnięcia, tak na półmetku osłabła moja motywacja.. a właściwie znikła. Nie było to spowodowane tym że nie chciałam tych zmian, jednak utwierdzali mnie w przekonaniu że wyjątkową osobę jaką jestem nie można chcieć zmieniać, że muszę pozostać sobą cokolwiek by się działo...posłuchałam.. Gdyby skończyło się tak jak chciałam może i była bym teraz szczęśliwa jak nigdy. Lecz teraz czuję się obcą osobą dla siebie.. Udawałam wszystko, udaje nadal..nie potrafię zacząć funkcjonować jak dawniej, jak pół roku temu. Ten cały rok był przedziwnym rokiem, jednak to ostatnie kilka miesięcy..teraz czas nabrał innego znaczenia, całkiem przestałam myśleć o przyszłości co było moim błędem..Próbowano mnie motywować do rozpoczęcia dalszej walki o swój los, o lepszą mnie..nie dla nich tylko dla mnie samej, by mi żyło się przyjemniej, lepiej..może po prostu prościej. Wszystko się skomplikowało.. sama boję się cokolwiek zrobić..nikt nigdy nie widział siebie tak bardzo przerażoną, a teraz ja sama powoli otwieram oczy na to, co tak naprawdę się stało. Boję się kolejnej życiowej porażki..nie potrafię już Cieszyć się z tego co kiedyś wywoływało u mnie wielki zachwyt i nieopisaną radość. Teraz boję się.. boję się że tak na prawdę w niczym nie jestem dobra, że nigdy nie byłam w czymś dobra.. Jedyna rzecz która sprawiała że czułam się wyjątkowa już nie jest dla mnie ukojeniem. To wszystko zaczęło się i musi się skończyć w mojej głowie. Nikt nie powinien obierać mi moich marzeń, jednak sama na to pozwalam. Powinnam się podnieść i pokazać że moje marzenia są nadal aktualne i jeszcze wytrwalej będę do nich dążyła. To co się stało zmieniło mnie, nie poznaje już sama siebie..może odeszłam w mentalnym tego słowa znaczeniu, jednak fizycznie jeszcze istnieje. Nie mogę pozwolić na to by ktoś wpisał mnie na listę strat. Mam nadzieje, już niestety nie pewność że to była kolejna próba na to czy jestem na tyle wartościowym człowiekiem by traktować mnie na równie sobie. Mam nadzieje że zdałam..Mimo wszystko..ta porażka była potrzebna, by odnaleźć pokorę w sobie którą gdzieś po drodze do celu mogłam zagubić. Nie pozwolę już bym sama pozwalała sobie być na przegranej pozycji i samej interpretować różne rzeczy negatywnie. Chociaż ludzie dookoła mnie życzą mi dobrze i bardziej wierzą we mnie niż ja sama. Nic nie może przeszkodzić mi w byciu doskonałą tak jak chciałam od samego początku, nic nie powinno mnie rozpraszać. Zostałam z tym sama, Ci którzy wydawali się wszytko rozumieć i starali się mi pomóc tak na prawdę nigdy nie istnieli. Myśląc że mogę im zaufać, dałam im kolejny powód do obrzucania mnie błotem. Nikt nie był moim przyjacielem, wszyscy tak niepozorne i za moimi plecami śmiali się ze mnie. Dzisiaj dotarło do mnie że Ci których uważałam za przyjaciół są gorsi od wrogów. Wiem że mam wiele problemów, wiem że te problemy są związane z tym co się stało w ostatnich miesiącach..jednak nikt nie próbuje mi pomóc..nikt nie stara się zrozumieć. Co dnia słyszę; i tak będzie jak dawniej, nie jesteś na tyle rozsądna żeby to przerwać. Nie potrafię, to jet silniejsze ode mnie... Jednak miałam nadzieje że znalazłam prawdziwych przyjaciół którzy to rozumieją, a nie potraktują mnie jak dziwaczkę, która nie próbuje z tym walczyć bo uważa to przyjemność.. "Przyjemność" która niszczy mnie wewnętrznie, mająca większą władzę nade mną niż ja sama... nigdy nie wrócę do normy..to "COŚ" już na zawsze będzie żyło we mnie. Może i jestem zakochaną idealistką która pragnie żyć według swoich wytyczonych reguł, może pragnę akceptacji z każdej strony.. możliwe że to ja jestem wszystkiemu winna.. jednak wiem że najbardziej rani mnie to że zawsze byłam sama. Nikt nie potrzebował mnie po prostu, nigdy nikogo nie obchodziłam. Jestem zwyczajnym etapem życia który każdy musi przejść.. inni walczą razem, a jak przegrałam sama..Będę dalej "zadurzona" w lepszym, piękniejszym życiu, gdzie nikt nikogo nie udaje.. na pewno nie udaję że jest moim przyjacielem..którego nigdy nie miałam, bo wreszcie dziś to zrozumiałam.
wtorek, 31 lipca 2012
piece of me
Zapragnęłam tylko wiecznej miłości i troski. Jednak dla mnie los nie jest tak hojny. To co może mi dać to samotność, życie w pustce i niekończącej się nieufności do świata i ludzi. Nie mam szczęścia do życia, jestem niekończącym przegrywającym o moje marzenia, nie jest mi dane wygrać. Za każdym razem wydaję mi się że nie może być gorzej, później przekonuje się że wypowiedziane słowa są jak zachęta do dalszego pogrążenia mnie do bycia poza otaczającym mnie światem.
Staram zmienić podejście do siebie, ciebie, świata, ludzi i miłości...
Trudno od tak rozstać się ze swoimi przekonaniami, życzeniami i planami dotyczącymi najbliższej przyszłości którą los sam już wybrał za nas. Próbując zmienić wszystko to co do tej pory miałam, nie musiałam zmieniać wiele... bo nie zdobyłam niczego do tej pory, co tak na prawdę chciałabym mieć dla siebie, na zawsze.
Doszłam już dawno do wniosku że jakaś cześć mnie już odeszła a jakieś tak na prawdę nigdy nie miałam możliwości poznać.. Jestem rozsypana na miliony kawałeczków, nie wiem czy kiedyś będę wstanie odnaleźć je wszystkie i poukładać na swoim miejscu.
piątek, 27 lipca 2012
dream come
Może i było wspaniale. Podobało mi się, tobie się podobało. To był czas tylko zabawy. Bez żadnych zmartwień, smutków, strachu. Moimi planami i marzeniami dzieliłam się tylko z tobą. Myślałam że zawsze będziesz ze mną tu. Jednak wszystko co "dobre" szybko się kończy, wszystko co miało trwać wiecznie znika zanim zdążymy zacząć działać. Ja miałam "związane" ręce. nie byłam w stanie z tym walczyć. Może mam chwilę słabości, może wszystko było łatwiejsze wtedy.. Ja nadal się gubię w tym całym świecie. lepiej mi bez ciebie. tobie bez obecności mojej również. Nie dam rady już myśleć co mogło się stać, gdybym nie zmądrzała. Już i tak wszystko zostało zniszczone. Porzuciłam marzenia dla wyższych celów. Które teraz nie wydają się tak proste do spełnienia. Budowałam wszystko bardzo długo, nikogo do siebie nie wpuszczałam, nie chciałam myśleć że kiedykolwiek stracę nad tym kontrole. Stało się to tak samo szybko jak szybko odeszło. Zapomniałam jak to być znowu w tym samym miejscu, które do niczego nie prowadzi. Straciłam wszystko na zawsze. Cały mój świat się zmienił, już nigdy nie spojrzę na świat tak jak wtedy. Nie chce by było inaczej niż wcześniej. Jednak nadal próbuje się oszukiwać, że może wydaje mi się że nic się nie zmieniło.. Każdym kolejnym dniem zamykam coś i otwieram coś nowego. Większość szans została zmarnowana bezpowrotnie. Jednak moja złudna nadzieja podpowiada mi że nie wszystko jest stracone, że każda chwila może powrócić do mnie kiedy tylko zapragnę. Jednak już nie pragnę Ciebie...
Wszystko odeszła szybciej niż mogłam się spodziewać, trwałam w tym dłużej niz kiedykolwiek chciałam. Wszytko toczy się dalej, jednak wiem że zmarnowałam ostatnie miesiące na coś, co odciągało mnie od rzeczy które były ważniejsze jak nigdy dotąd. Zniszczyłam swoje największe marzeń bo pojawiła się fenyloetyloamina i mój świat stracił jakiekolwiek dotychczasowe priorytety. Stało się to czego tak bardzo się bałam, to o czym nie śniłam w najgorszych koszmarach. Nie mogę marzyc już więcej, nie potrafię planować kolejnych dni, nie pamiętam ostatnich chwil. Jestem rozbitkiem na bezludnej wyspie na której umrę z pragnienia, bo niczego bardziej nie pragnę jak znowu zacząć cieszyć się z następnego dnia, jak znowu zacząć marzyć. Dlatego wolę odejść teraz bo nie jestem człowiekiem. Człowiek nie istnieje gdy przestaje marzyć. Ja boję się robić cokolwiek, bo wiem że już nic nie osiągnę.
Wszystko odeszła szybciej niż mogłam się spodziewać, trwałam w tym dłużej niz kiedykolwiek chciałam. Wszytko toczy się dalej, jednak wiem że zmarnowałam ostatnie miesiące na coś, co odciągało mnie od rzeczy które były ważniejsze jak nigdy dotąd. Zniszczyłam swoje największe marzeń bo pojawiła się fenyloetyloamina i mój świat stracił jakiekolwiek dotychczasowe priorytety. Stało się to czego tak bardzo się bałam, to o czym nie śniłam w najgorszych koszmarach. Nie mogę marzyc już więcej, nie potrafię planować kolejnych dni, nie pamiętam ostatnich chwil. Jestem rozbitkiem na bezludnej wyspie na której umrę z pragnienia, bo niczego bardziej nie pragnę jak znowu zacząć cieszyć się z następnego dnia, jak znowu zacząć marzyć. Dlatego wolę odejść teraz bo nie jestem człowiekiem. Człowiek nie istnieje gdy przestaje marzyć. Ja boję się robić cokolwiek, bo wiem że już nic nie osiągnę.
czwartek, 21 czerwca 2012
niewie nikt
Wszystko było tak nieprawdopodobnie piękne. Cudowne..nie możliwe. Było tak jak zawsze chciałam by było. Kilka chwil, które pozostaną ze mną na wieczność. Kilka chwil które nie pozostawią mnie w spokoju przez długi czas. Nigdy nie myślałam że to co się stało będzie piękne a zarazem zmieni się w poczucie winy i wielką dziurę w sercu. Nie wiem dlaczego czuje się źle.. Inni pragnęli by być teraz na moim miejscu, może ja też kiedyś pragnęłam. Jednak teraz wolę być gdzie indziej. Wszystko wyszło na jaw, dzisiaj powinnam się cieszyć z usłyszanych słów, niestety nie potrafię. To co się stało zawsze będzie z mną. Bałam się tej chwili, pragnęłam jej z całych sił jednak nie tak sobie ją wyobrażałam. Wszystko odeszło..Wypowiedziane życzenie zostało spełnione. Jednak nie czuję nic.
Nie wydarzyło się nic co pozwoliło by mi przeżywać te chwilę na nowo. Z tobą jest inaczej. Nigdy nie będzie zbyt prosto, nigdy nie będzie zbyt łatwo. Powinnam się podać i przestać walczyć jednak nie potrafię. Mam niewielkie szanse na zwycięstwo, mam nikłe szanse na wygraną lecz trudniej jest mi przestać się łudzić że zdobędę Ciebie niż zacząć próbować być z tobą. Już nie pamiętam jak to jest nie myśleć o niczym. Każdym dniem dziele się z tobą, chociaż tego nie wiesz jesteś tu ze mną. Chociaż jesteś obok z kimś innym, jesteś też obok mnie. Wszystko miało wyglądać inaczej, wszystko miało się inaczej ułożyć.
Pragnęłam by wszystko się zmieniło, by moje marzenia były rzeczywistością. Nie wiem na co liczę, nie wiem dlaczego nadal marzę. Wszystko miało się zmienić jednak jest jak dawniej. Żyję sobie samotnie bez ciebie, próbując jakoś przetrwać kolejne dni. Stało się to co było mi przeznaczone, trudno walczyć z przeznaczeniem.
Zbliżając się do kogoś innego nie mogłam się też zbliżyć do Ciebie. Jednak jestem szczęśliwa z tego że chociaż przez chwilę mogłam być blisko, może nie wykorzystałam tej szansy. Może innej nie będzie.
Byłam zła że nie potrafiłam nic zrobić, że stałam jak ty próbowałeś mi pomóc. Nikt nie może mi pomóc jeśli sama tego nie zrobię. Próbuję, staram się. Jednak nic z tego. Wystarczą mi ostanie chwilę spędzone z nimi. Jego śmiech przypomina mi o tym że to wszystko jest dla mnie ważne. Jak pragnę być znowu z nimi, czuć że jesteś ktoś kto czuwa nade mną, czuć że ktoś chce opiekować się mną na zawsze. Lubię czuć na sobie ten wzrok, odwrócić się i zobaczyć ten uśmiech, który przenika mnie całą i wprawia w niesamowitą radość życia. Posłuchaj jak to pięknie brzmi.. Czy nie jest to cudowne? Nie przestanę, nie potrafię powiedzieć sobie dość. Za każdym razem nie mogę po prostu się odważyć i zacząć nie myśleć o tym co się stanie. Nie potrafię sprostać własnym oczekiwaniom.. Tak na mnie działasz, że wszystko niszczę..ostrzegałeś, jednak ja nie chciałam słuchać. Nie wzdycham, nie płaczę, jednak tracę zmysły kiedy Cię zobaczę.
Nie wydarzyło się nic co pozwoliło by mi przeżywać te chwilę na nowo. Z tobą jest inaczej. Nigdy nie będzie zbyt prosto, nigdy nie będzie zbyt łatwo. Powinnam się podać i przestać walczyć jednak nie potrafię. Mam niewielkie szanse na zwycięstwo, mam nikłe szanse na wygraną lecz trudniej jest mi przestać się łudzić że zdobędę Ciebie niż zacząć próbować być z tobą. Już nie pamiętam jak to jest nie myśleć o niczym. Każdym dniem dziele się z tobą, chociaż tego nie wiesz jesteś tu ze mną. Chociaż jesteś obok z kimś innym, jesteś też obok mnie. Wszystko miało wyglądać inaczej, wszystko miało się inaczej ułożyć.
Pragnęłam by wszystko się zmieniło, by moje marzenia były rzeczywistością. Nie wiem na co liczę, nie wiem dlaczego nadal marzę. Wszystko miało się zmienić jednak jest jak dawniej. Żyję sobie samotnie bez ciebie, próbując jakoś przetrwać kolejne dni. Stało się to co było mi przeznaczone, trudno walczyć z przeznaczeniem.
Zbliżając się do kogoś innego nie mogłam się też zbliżyć do Ciebie. Jednak jestem szczęśliwa z tego że chociaż przez chwilę mogłam być blisko, może nie wykorzystałam tej szansy. Może innej nie będzie.
Byłam zła że nie potrafiłam nic zrobić, że stałam jak ty próbowałeś mi pomóc. Nikt nie może mi pomóc jeśli sama tego nie zrobię. Próbuję, staram się. Jednak nic z tego. Wystarczą mi ostanie chwilę spędzone z nimi. Jego śmiech przypomina mi o tym że to wszystko jest dla mnie ważne. Jak pragnę być znowu z nimi, czuć że jesteś ktoś kto czuwa nade mną, czuć że ktoś chce opiekować się mną na zawsze. Lubię czuć na sobie ten wzrok, odwrócić się i zobaczyć ten uśmiech, który przenika mnie całą i wprawia w niesamowitą radość życia. Posłuchaj jak to pięknie brzmi.. Czy nie jest to cudowne? Nie przestanę, nie potrafię powiedzieć sobie dość. Za każdym razem nie mogę po prostu się odważyć i zacząć nie myśleć o tym co się stanie. Nie potrafię sprostać własnym oczekiwaniom.. Tak na mnie działasz, że wszystko niszczę..ostrzegałeś, jednak ja nie chciałam słuchać. Nie wzdycham, nie płaczę, jednak tracę zmysły kiedy Cię zobaczę.
sobota, 2 czerwca 2012
jak wrócić
Teraz kiedy nie mogę Cię znaleźć tak bardzo tęsknie. Nie mogę stać z boku i czekać aż wrócisz. Nigdy nie czułam się tak bezbronna, mogę tylko czekać na Ciebie. Nic bardziej mnie nie martwi niż to że Ciebie tu niema. Może to nie jest dobry pomysł, może i boli to bardzo ale nigdy nie będę szukała nikogo innego bo ty jesteś dla mnie najlepszy. Usycham z tęsknoty bo jesteś moim narkotykiem który codziennie brałam by przetrwać kolejny dzień. Czekałam na kolejny ranek by móc się tobą odurzyć. Tak długo, przyzwyczaiłam się do życia z tobą..chociaż chodziliśmy po dwóch różnych ścieżkach jednak zawsze w tym samym kierunku. Nie mogę o tobie zapomnieć, to stało się silniejsze ode mnie, to trzyma mnie przy życiu. Nie mogę próbować zasnąć ani budzić się rankiem gdy wiem że Ciebie dziś ze mną nie będzie.Pragnę przypomnieć sobie wszystkie momenty... łapie wszystko by pamiętać
te wspaniałe chwilę, które przeżyliśmy razem i te których nie zdążyliśmy
doświadczyć bez powodu.
Próbuje przestać, próbuje zwyczajnie odejść.
To moja wina bo odwracam się za siebie, czekam na ciebie mój kochanku. Może to dlatego że nigdy nie chciałam Cię zostawić samego, bałam się że zostawię Cię smutnego i zranionego ?
Mój niepokój winny jest, czy ty jednym dla mnie staniesz się...Teraz jestem sama, nie lubię gdy nie ma Cię.. lecz teraz odszedłeś.. czy nie widzisz że kiedy odszedłeś mój kawałek odszedł razem z tobą, ja będę tęsknić. Nic nie sprawi że będzie lepiej bo Ciebie nie ma. Nie mogę przestać myśleć jak mnie to boli, teraz piszemy historię, ja nic nie mogę dodać. Byłam z tobą, myślałam że to miało sens. Jednak byłam w błędzie to była tylko iluzja, miałam zamknięte oczy.
Znowu stoję sama, straciłam coś na czym mi zależało. Powiedz, co czujesz gdy ona mówi do Ciebie, gdy patrzy Ci w oczy uśmiechając się. Finał tej historii jest jeden.. Nie powinnam o tym mówić. Rozumiem nie masz za co przepraszać. To ja sprawiam Ci ból lecz ty zabrałeś wszystko.. Ja jestem na przegranej pozycji, nic mi już nie pomoże. Tak chwila gdy tracę na zawsze.. Przyjacielu i kochanku.. To ona jest zwycięzcą w tej rozgrywce, ona zdobyła Ciebie.. zdobyła wszytko czego pragnęłam dla siebie....
Nigdy nie myślałam o tym wcześniej, o tym co robię dla ciebie. Gdy mnie opuściłeś zrozumiałam że nie mogę do tego nigdy więcej dopuścić. Będę się starać byś wrócił na zawsze. Wszystko co robię, będę robić dla ciebie bym znów była w jednym kawałku. Jeden dzień może sprawić że wszystko wróci do normy, jedna chwila gdy znów Cię ujrzę.
Próbuje przestać, próbuje zwyczajnie odejść.
To moja wina bo odwracam się za siebie, czekam na ciebie mój kochanku. Może to dlatego że nigdy nie chciałam Cię zostawić samego, bałam się że zostawię Cię smutnego i zranionego ?
Mój niepokój winny jest, czy ty jednym dla mnie staniesz się...Teraz jestem sama, nie lubię gdy nie ma Cię.. lecz teraz odszedłeś.. czy nie widzisz że kiedy odszedłeś mój kawałek odszedł razem z tobą, ja będę tęsknić. Nic nie sprawi że będzie lepiej bo Ciebie nie ma. Nie mogę przestać myśleć jak mnie to boli, teraz piszemy historię, ja nic nie mogę dodać. Byłam z tobą, myślałam że to miało sens. Jednak byłam w błędzie to była tylko iluzja, miałam zamknięte oczy.
Znowu stoję sama, straciłam coś na czym mi zależało. Powiedz, co czujesz gdy ona mówi do Ciebie, gdy patrzy Ci w oczy uśmiechając się. Finał tej historii jest jeden.. Nie powinnam o tym mówić. Rozumiem nie masz za co przepraszać. To ja sprawiam Ci ból lecz ty zabrałeś wszystko.. Ja jestem na przegranej pozycji, nic mi już nie pomoże. Tak chwila gdy tracę na zawsze.. Przyjacielu i kochanku.. To ona jest zwycięzcą w tej rozgrywce, ona zdobyła Ciebie.. zdobyła wszytko czego pragnęłam dla siebie....
Nigdy nie myślałam o tym wcześniej, o tym co robię dla ciebie. Gdy mnie opuściłeś zrozumiałam że nie mogę do tego nigdy więcej dopuścić. Będę się starać byś wrócił na zawsze. Wszystko co robię, będę robić dla ciebie bym znów była w jednym kawałku. Jeden dzień może sprawić że wszystko wróci do normy, jedna chwila gdy znów Cię ujrzę.
środa, 23 maja 2012
mmmmmmmmmmmmmmmmmm end
Czasami łatwiej było by nie istnieć, nikt nie oczekiwał by od nas samych niczego, nikt nie wiedziałby o tym że mógłby czegoś oczekiwać.W głowie rodzi się pomysł..a co jeśli? Co jeśli było by lepiej gdybyśmy odeszli nie czekają aż śmierć sama przyjdzie. Przestać myśleć o wszystkim. Zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Przestać stwarzać problemy sobie czy innym. Nie musieć oglądać codziennie tych samych twarzy które tak bardzo Cię nie nienawidzą? Czy nie było by łatwiej wam beze mnie ? Liczę że ktoś odważy się powiedzieć prawdę: tak już możesz iść, nie potrzebuje Cię, zrobiłaś swoje...Po co udawać? Po co bawić się w jakieś gierki? Robić złudne nadzieje komuś kto może żyje tylko dla nich? Nie muszę myśleć o przyszłości jeśli to w końcu zakończę. Nikt nie potrafiłby mnie zatrzymać. Nie ma takiej mocy która byłaby silniejsza od tego pragnienia. Może i moje życie właśnie się zaczyna ale dla mnie już się kończy, Nie potrafię przestać o tym myśleć co i tak w końcu mnie zabiję. Staję się bezwartościowym przedmiotem który zaraz zniknie.. nikt nie będzie mnie szukał ani potrzebował. Nie jestem nikim specjalnym, nie mam żadnych talentów, nie jestem zbyt dobra by ciągnąć to nadal. To co dzieje się ze mną obecnie jest czym przerażającym. Jednak nie mogę tego powstrzymać. Nigdy nie będę wstanie powiedzieć że to co robię jest dla mnie ważne, że to co zrobiłam jest czymś wyjątkowym. Jestem niepotrzebną częścią która to wszystko niszczy. Nie mogę przestać wprowadzać chaosu. Lepiej gdy zniknę. Nigdy nie będę taka jaką chciałabym być, niszczę się od wewnątrz bo nie akceptuje tego kim jestem. Chce być tobą, chce zmienić się kogoś innego. Będzie łatwiej gdy mnie nie będzie. Wszystko się skończy...
Nie będziecie się martwić bo mnie już nie będzie. Jednak gdy to się jeszcze nie stanie chce przeżyć piękne chwilę z kimś kto jest moich zaprzeczeniem. Niewiarygodnie lepszym człowiekiem ode mnie; człowiekiem pełnym mądrości i modlitwy. Bądź mym aniołem stróżem, opiekuj się mną jak matka, kochaj mnie jak ojciec, bądź przy mnie bo potrzebuje Cię.. jak nigdy wcześniej. Kilka słów które są dla mnie bardzo ważne, bo są od Ciebie specjalnie dla mnie. To nie żart. To ty jesteś jedyną osobą która może mnie powstrzymać, jednak jesteś też osobą przez którą się zatracam. Nie przestanę, to nie możliwe. To jest zbyt silne by mogło się skończyć. To jest prawdziwe, każdy krok zbliża mnie do końca. Dlatego proszę uratuj mnie, bym miała siłę żyć obok...
Nie będziecie się martwić bo mnie już nie będzie. Jednak gdy to się jeszcze nie stanie chce przeżyć piękne chwilę z kimś kto jest moich zaprzeczeniem. Niewiarygodnie lepszym człowiekiem ode mnie; człowiekiem pełnym mądrości i modlitwy. Bądź mym aniołem stróżem, opiekuj się mną jak matka, kochaj mnie jak ojciec, bądź przy mnie bo potrzebuje Cię.. jak nigdy wcześniej. Kilka słów które są dla mnie bardzo ważne, bo są od Ciebie specjalnie dla mnie. To nie żart. To ty jesteś jedyną osobą która może mnie powstrzymać, jednak jesteś też osobą przez którą się zatracam. Nie przestanę, to nie możliwe. To jest zbyt silne by mogło się skończyć. To jest prawdziwe, każdy krok zbliża mnie do końca. Dlatego proszę uratuj mnie, bym miała siłę żyć obok...
poniedziałek, 21 maja 2012
king crying
Mówiłam bądź ze mną zawsze..
kto za tobą pobiegnie gdy mnie nie będzie?
kto będzie Cię kochał? gdy mnie już tutaj nie będzie?
Gdy mówisz o swojej miłości sprawiasz mi ból..
mój, mój to tylko mój ból..
nikt tego nie zrozumie.
twoja miłość nie jest moją miłością..
to wszystko mnie tak rozdziera.
nie mogę odpuścić, nie potrafię przestać.
Jak długo przyjdzie mi tak cierpieć?
nic nie jest przypadkiem,
wszystko jest nam wszystkim dane z góry
jednak czasami krzyczę,
słychać głuchy krzyk...cierpienia
bólu który mnie tak przepełnia że pragnę zniknąć.
zostać gdzieś w otchłani własnej bezradności..
nic tak nie boli jak brak możliwości działania.
strach mnie paraliżuje, to on nade mną króluje...
nigdy nie odpuści..mój ból, mój król, mój pan
twoja miłość nie jest moją miłością..
to wszystko mnie tak rozdziera.
nie mogę odpuścić, nie potrafię przestać.
Jak długo przyjdzie mi tak cierpieć?
nic nie jest przypadkiem,
wszystko jest nam wszystkim dane z góry
jednak czasami krzyczę,
słychać głuchy krzyk...cierpienia
bólu który mnie tak przepełnia że pragnę zniknąć.
zostać gdzieś w otchłani własnej bezradności..
nic tak nie boli jak brak możliwości działania.
strach mnie paraliżuje, to on nade mną króluje...
nigdy nie odpuści..mój ból, mój król, mój pan
środa, 16 maja 2012
4-5 V
Moich myśli niema tu ze mną
moje myśli odeszły już w dal..
nie chce znów na Ciebie tracić czas..
Moje myśli wciąż mówiły o tobie, prosiłyby zrobić krok
po co myśleć mam, nie zmienię przez to świat.
Gdy znów zaczynam ciężko przestać mi..
Obawiam się tego, że nabawię się choroby złej.
Już przeżarta tobą jestem.
Już Ciebie tylko chce.
Nie mogę przestać gdy mam tak piękne sny.
Chce być tam gdzie ty.
niedziela, 13 maja 2012
feeling show
Śniłam o twoich ramionach. Cały czas, każda minuta była pełna poczucia że wszystko to kiedyś się spełni. Że obudzę się ze snu i to nie będzie już kolejnego.... Wciąż pamiętam wszystkich przed tobą. Jakby to wszystko stało się wczoraj. Nigdy nie chciałam być po drugiej stronie. Jednak teraz ja jestem przegrana. Nie miałam szansy tego zmienić, nie dało się już niczego zmienić. Dlaczego byłam tak ślepa? Dlaczego nie potrafię zrozumieć że już nigdy nie będzie tak samo. Każde spojrzenie, westchnienie. A miało być tak pięknie. Miało być sto lat z tobą, na zawsze razem. Jednak to nie ja teraz ustalam zasady, teraz to ja jestem graczem. Za każdym razem miałam nadzieje że to jest tylko kwestia czasu, że to co widzę jest tylko pozorne, że to zaraz stanie się prawdą. Jest w tym jakaś niezwykła moc, niepowtarzalnie potężna siła. Staram się o tym zapomnieć, wiem że to tylko czysta iluzja i magia, jednak nie potrafię. Gdy widzę jak milczysz odpływając sam ze swoimi myślami wtedy ja odpływam gdzieś daleko z moimi marzeniami. Dziwna to choroba...Teraz trudniej mi zaprzeczyć że jednak moje życie straciło sens. Trudno jest pogodzić się ze światem którego nie można zaakceptować. Mogłabym krzyczeć ale nikt mnie nie usłyszy. Jestem w tym sama, nie mogę otworzyć oczu i powiedzieć to był tylko sen znów jest tak jak dawniej. Moje życie teraz na zawsze będzie z zamkniętymi oczami na innych, nie potrafię już samodzielnie otworzyć oczu. Nikt nigdy nie będzie tak perfekcyjny. Kiedy znajdę kogoś takiego, będę próbowała uciec by znowu być sama i cierpieć z braku posiadania Ciebie tylko dla siebie. Na sekundę, na chwile, na zawsze.
Dwa różne światy, dwie rożne osoby, dwie różne miłości. Nie powiem jak można cierpieć przez brak miłości, nigdy nikt nie dowie się jak to jest kochać Cię moją miłością. Proszę odejdź. Zostaw mnie. Nie przychodź już więcej jeśli znowu mam zostać sama. Zagubiona w wielkim świecie, świecie pełnym miłości nie zaznawszy miłości od nikogo..TY cierpisz, twoje marzenie nie może się spełnić. Jednak wiem że próbujesz, chcesz tego z całych swoich sił. Jednak twoje marzenie nie spełni się, jak moje. Jesteśmy rozbitkami na dwóch różnych morzach, którzy nie długo zatoną bo dalej wierzą że ich ukochani płyną po nich. Łączy nas więcej niż możemy sobie wyobrazić a jednak nie potrafimy docenić siebie nawzajem.
Mimo wszystko i mimo wszystkiemu niech nastanie taki dzień w którym znajdziemy się razem na bezludnej wyspie.
Ja, ty, nasze szczoteczki do zębów, stos książek, które będziesz mi czytał i twój miś przy którym czujesz się bezpiecznie.
Dwa różne światy, dwie rożne osoby, dwie różne miłości. Nie powiem jak można cierpieć przez brak miłości, nigdy nikt nie dowie się jak to jest kochać Cię moją miłością. Proszę odejdź. Zostaw mnie. Nie przychodź już więcej jeśli znowu mam zostać sama. Zagubiona w wielkim świecie, świecie pełnym miłości nie zaznawszy miłości od nikogo..TY cierpisz, twoje marzenie nie może się spełnić. Jednak wiem że próbujesz, chcesz tego z całych swoich sił. Jednak twoje marzenie nie spełni się, jak moje. Jesteśmy rozbitkami na dwóch różnych morzach, którzy nie długo zatoną bo dalej wierzą że ich ukochani płyną po nich. Łączy nas więcej niż możemy sobie wyobrazić a jednak nie potrafimy docenić siebie nawzajem.
Mimo wszystko i mimo wszystkiemu niech nastanie taki dzień w którym znajdziemy się razem na bezludnej wyspie.
Ja, ty, nasze szczoteczki do zębów, stos książek, które będziesz mi czytał i twój miś przy którym czujesz się bezpiecznie.
czwartek, 26 kwietnia 2012
Teraz!
Nie mogła myśleć o tym wszystkim, o nim, o niej. O tym co ich łączy i to co ich dzieli. Nigdy nie mieli szansy zaistnieć dla siebie nawzajem. Nikt nigdy nie pozwolił być dla siebie normalnymi, szarymi ludźmi, każdy kogo spotkali na swojej drodze utwierdzał ich w przekonaniu że nigdy się nie pokochają. Po co mają marnować czas na coś, co nigdy się nie uda, nie może się udać bo; "jesteście z dwóch różnych światów" mówili. Nigdy nie spojrzy na ciebie, tak jak ty chcesz żeby spojrzała, nie trać czasu.. Zacznij żyć dzisiejszym dniem, rób co masz robić, nie możesz żyć wiecznie marzeniami. Marzenia na jawie nie wypełnią twojego życia, nikt nigdy nie będzie tak jak ona, ta którą pragniesz. Pomimo wszystkiego i wszystkich, chociaż wszystko wali Ci się na głowę, ratuj swoje uczucie do niej, nie rezygnuj. Nie możesz zapomnieć o niej, daj jej znak że jesteś, że pragniesz by była tylko twoja, że kochasz na nią patrzeć gdy ona tego nie widzi. Powiedz że brak jej obecności sprawia Ci ból, gdy jej nie widzisz twoje serce płacze, że nie będzie nigdy tak samo. Teraz ! Gdy nie możesz w nocy spać, gdy widzisz ją wszędzie, choć wiesz że to nie możliwe. Jest tam gdzie ty, gdzie chcesz by była. Przerwij to straszne milczenie, jeśli ma ona dla ciebie jakiekolwiek znaczenie. Teraz!
środa, 25 kwietnia 2012
pstryk
Ciągle mało mi Ciebie, chce żeby to wszystko trwało wiecznie, czy naprawdę tak będzie?
Czy ty tego chcesz, TY-mówisz, JA-słucham.
Moje oczy nie widzą Cię, szkoda że nie wiem ile w twoich myślach jest mnie.
Czy na prawdę tak jest?
Chce dać mu cały świat, nikt mi tego nie odda. tyle, tyle łez..
Czekając na jeden dzień, co nigdy nie zdarzy się..
znowu dziś, smutna twarz..
czy ty mnie tylko taką znasz?
zmienić się dla ciebie, bardzo tego chce..
co zatrzyma mnie?
BYĆ kimś chcesz być. być przy tobie.
mój płacz, twój śmiech
odejdź, zostaw mnie..
nie bój się, zaraz przejdzie mi.
tylko pstryk.
i już nie ma nic
tego chce.
nie musieć o nic martwić się
pstryk
nie ma już mnie.
sobota, 21 kwietnia 2012
nic innego
Nie mogę przestać o tym myśleć. To jest jak choroba. Staram się o tobie nie pamiętać. Proszę daj mi spokój.
Chce przestać myśleć o tobie, o wszystkim z tobą związanym. Ten moment musiał nadejść, właśnie teraz gdy świat się o tym dowiedział, musisz odejść. Nikogo nie chce skrzywdzić, moje rany nikogo nie będą bolały. Rany znikną, blizny pozostaną to będzie dla mnie ostrzeżeniem przed popełnieniem tego samego drugi raz. Co mi "przyszło do głowy" ? Jak mogłam przestać liczyć się z konsekwencjami? Przestać myśleć o przeszłości, o kimś kogo to wszystko dotyczy. Miałam nadzieje że to nigdy się nie stanie, że ta historia się inaczej skończy albo nigdy się nie zacznie. Stało się inaczej. Przestałam uważać, zaczęłam wierzyć w cuda, że ludzie się zmieniają. Jak mogłam dać się zwieść? Jak mogłam przestać uważać? Nigdy nie będzie tak, jak było, nigdy nie zaznam spokoju. Nic nie będzie jak wcześniej. Moja głowa jest pełna myśli, pełna obaw, pełna marzeń pragnień, jednak to obawy, strach mną teraz kierują. Nigdy sobie tego nie wybaczę, jednak mam nadzieję że konsekwencje nie będą zbyt duże. Że nikt inny się o tym nie dowie. Strach mnie przepełnia. Nie mogę się na niczym innym skupić tylko myślę o konsekwencjach moich działań, moich słów, gestów. Jeden dzień utwierdził mnie w przekonaniu że był to tylko głupi wybryk i ludzie nigdy się nie zmieniają, grają tylko kolejną rolę..Dałam się nabrać..Żadne słowo wczoraj nie było wypowiedziane wprost do mnie. Nie odpowiedziałam sobie na pytania, na które nikt z was mi nie odpowie. Zniszczyłam coś na co pracowałam od dawna, nigdy tego nie odzyskam. Straciłam szansę na bycia kimś więcej niż jestem. Ta szansa nigdy nie wróci, nigdy więcej nie będę miała takiej okazji. Straciłam wszystko co mogłam, straciłam wszystko na czym mi zależało dla kilku minut szczęścia. Wszystko znowu wraca do jednej osoby, wszystko przez tą jedną osobę która, nigdy nie odejdzie z mojego życia. Ranisz mnie wciąż a ja Ci wybaczam.. teraz ja mam nadzieję że ty wybaczasz mi. O nic innego nie proszę. nic innego nie pragnę.
Chce przestać myśleć o tobie, o wszystkim z tobą związanym. Ten moment musiał nadejść, właśnie teraz gdy świat się o tym dowiedział, musisz odejść. Nikogo nie chce skrzywdzić, moje rany nikogo nie będą bolały. Rany znikną, blizny pozostaną to będzie dla mnie ostrzeżeniem przed popełnieniem tego samego drugi raz. Co mi "przyszło do głowy" ? Jak mogłam przestać liczyć się z konsekwencjami? Przestać myśleć o przeszłości, o kimś kogo to wszystko dotyczy. Miałam nadzieje że to nigdy się nie stanie, że ta historia się inaczej skończy albo nigdy się nie zacznie. Stało się inaczej. Przestałam uważać, zaczęłam wierzyć w cuda, że ludzie się zmieniają. Jak mogłam dać się zwieść? Jak mogłam przestać uważać? Nigdy nie będzie tak, jak było, nigdy nie zaznam spokoju. Nic nie będzie jak wcześniej. Moja głowa jest pełna myśli, pełna obaw, pełna marzeń pragnień, jednak to obawy, strach mną teraz kierują. Nigdy sobie tego nie wybaczę, jednak mam nadzieję że konsekwencje nie będą zbyt duże. Że nikt inny się o tym nie dowie. Strach mnie przepełnia. Nie mogę się na niczym innym skupić tylko myślę o konsekwencjach moich działań, moich słów, gestów. Jeden dzień utwierdził mnie w przekonaniu że był to tylko głupi wybryk i ludzie nigdy się nie zmieniają, grają tylko kolejną rolę..Dałam się nabrać..Żadne słowo wczoraj nie było wypowiedziane wprost do mnie. Nie odpowiedziałam sobie na pytania, na które nikt z was mi nie odpowie. Zniszczyłam coś na co pracowałam od dawna, nigdy tego nie odzyskam. Straciłam szansę na bycia kimś więcej niż jestem. Ta szansa nigdy nie wróci, nigdy więcej nie będę miała takiej okazji. Straciłam wszystko co mogłam, straciłam wszystko na czym mi zależało dla kilku minut szczęścia. Wszystko znowu wraca do jednej osoby, wszystko przez tą jedną osobę która, nigdy nie odejdzie z mojego życia. Ranisz mnie wciąż a ja Ci wybaczam.. teraz ja mam nadzieję że ty wybaczasz mi. O nic innego nie proszę. nic innego nie pragnę.
piątek, 13 kwietnia 2012
tell me
Słyszysz?
ten dźwięk
moje serce mruczy..
za późno by się już okłamywać, już za późno.
nie mogę nic zmienić..
może to nie nam ? może to nie nam pisana jest..
taka miłość..
powiedz, powiedz co myślisz..
co byś chciał, osobno..
jesteśmy osobno.
nie potrafię wprost nie kochać Cię..
aż po życia kres..
nic się już nie zmieni..
kiedy ktoś pyta mnie, kochanie
co ma mam odpowiedzieć..
jesteśmy osobno ale jednak razem?
jestem taka samotna,
gdy widzę Ciebie obok, bo my nic o sobie nie wiemy ..
może wrócę jutro, albo nie..
to tylko chwila, ona zaraz znika..
nie mogę nic zatrzymać, wszystko
wszystko, kochanie znika..
dlaczego zostawiasz mnie znowu samą?
ten dźwięk
moje serce mruczy..
za późno by się już okłamywać, już za późno.
nie mogę nic zmienić..
może to nie nam ? może to nie nam pisana jest..
taka miłość..
powiedz, powiedz co myślisz..
co byś chciał, osobno..
jesteśmy osobno.
nie potrafię wprost nie kochać Cię..
aż po życia kres..
nic się już nie zmieni..
kiedy ktoś pyta mnie, kochanie
co ma mam odpowiedzieć..
jesteśmy osobno ale jednak razem?
jestem taka samotna,
gdy widzę Ciebie obok, bo my nic o sobie nie wiemy ..
może wrócę jutro, albo nie..
to tylko chwila, ona zaraz znika..
nie mogę nic zatrzymać, wszystko
wszystko, kochanie znika..
dlaczego zostawiasz mnie znowu samą?
niedziela, 8 kwietnia 2012
never ever
Jest w tym coś strasznego, jest coś w tym coś niezwykłego.
Tyle chwil nas łączy. Wciąż słyszę twój głos..
Gdy stoisz obok nie mówiąc nic, proszę krzycz do mnie..
ja słuchać Cię pragnę..
gdy będę słuchać Cię znów będę czuła ten znajomy stan..
Wszystko wraca, śnieg znów wrócił, a ty z nim..
czy ja wiem jak chciałabym żyć?
chyba tak..
lecz..
teraz nie wiem już nic.
ty znowu jesteś obok..
znowu szukam Cię w tłumie..
Ty mógłbyś być jedynym kogo będę kochała..
będę tu..
czekała, umierała z tęsknoty..
wtorek, 3 kwietnia 2012
...
Nienawidzę tego uczucia ! Nienawidzę tego uczucia zagubienia ! Tej bezradności, bezsilności. Choć tak bardzo chce, nie wiem co mam zrobić. Nie umiem powiedzieć sobie czego chce, czego tak na prawdę oczekuje od siebie, od ciebie od świata. Te chwile gdy mogło być tak pięknie, kiedy było na prawdę cudownie, minęły bezpowrotnie. Wróciliśmy do szarej,przytłaczającej mnie rzeczywistości gdzie nie ma ciebie...jedyny mój.
Ale te dni podpowiadają mi że to co było już zniknęło.. Wszystko wydawać się mogło że jest cudowne, życie jest piękne.. Życie niczego nas nie nauczy jeśli nie będziemy chcieli z niego wyciągnąć żadnej lekcji. Bardzo trudno jest mi powiedzieć to co chce żeby wszyscy usłyszeli. Gubię się.. Niech nastanie taki dzień w którym odszyfruje wszystkie twoja znaki, może na prawdę nie umiem ich odczytać albo jestem aż tak ślepa i niemyśląca że widzę Cię w szarych kolorach. Może tak nie jest może nie? Ale za dużo słów, za dużo myśli..Chwilami myślę że wariuje. Jestem już tak "zepsuta" tobą że nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się wrócić do poprzedniego stanu psychicznego i fizycznego.. Wszystkich których znam nigdy nie powiedzieli by że coś tak dziwnego stanie się właśnie ze mną. Nie ufam nikomu. prócz Ciebie i Bogu.. Jesteś okrutnikiem który nie wie że skrzywdził innych. Sam potrafił zniszczyć część moich marzeń ale i część jest zbudowana z twoim udziałem . Gdy jestem obok, matko jak to boli, jak może być tak obcym dla kogoś kto jest jednak tak bliski i tak znajomy jak własny brat.Czy wiesz jak można mnie zranić nie wypowiadając żadnych słów? Wiesz robisz to odkąd Cię poznałam . Nie wiem jak tego możesz nie zauważyć..Nie wiem jak przeżyje kilka następnych dni, bez dalszych planów, bez dalszych celów..uschnę. Nic nie jest warte to życie gdy się plątasz, gdy nie wiem co masz robić, po co żyć. Nigdy nie nadejdzie taki dzień gdy odważę się zamknąć to i pogodzić się z całą prawdę i życiem które sama sobie tak urządziłam. Wielu rzeczy żałuje. wiele rzeczy nie powinny mieć miejsca. Wiele chwil powinno trwać dłużej. Nikt nigdy nie powiedział tego co chce usłyszeć.. tego co chce usłyszeć od was.. moim mili. Moja wiara jest coraz mniejsza, moja siła jest coraz mniejsza.. powoli staje się wrakiem. Nie musiałam pić, palić, brać, wystarczyło mi tylko to że jestem w tym miejscu gdzie jestem i jestem w tym sama, zupełnie sama..bez ciebie
stare sny
Chociaż raz daj mi sił...
by zapomnieć że widzę Cię nie pierwszy..
Już za późno..
musisz usiąść i objąć mnie... już Cię nie wypuszczę..
bez żadnych słów, po prostu znów,
znowu to nadchodzi..
głupi, nieśmieszny żart który wywołuje u mnie płacz..
nie mogę się odwrócić się na pięcie.o to mnie za bardzo boli..
nigdy nie zabrałeś mnie za rękę,
nigdy nie obiecywałeś że mnie nie opuścisz..
to ja powiedziałam Ci że zrobię wszystko dla Ciebie.
Chciałam żebyś pozwolił mi być z tobą, choć wiem że to trudne..
tak długo czekałam, to moja wina..
piątek, 30 marca 2012
soł happy
Uwierz mi.. jest tylko małych rzeczy które mogłabym dla Ciebie zmienić.
jeszcze masz szanse żeby się to stało..
jest tylko cena którą musisz zapłacić.
jest tylko cena którą musisz zapłacić.
nie bój się , to jest takie niewinne..kiedy próbujesz robić wszystko..
kto powiedział że nigdy Ci się nie uda? musisz próbować,
jeśli tylko Ci zależy. uwierz że Ci się uda.. będą twoja..
będę taka szczęśliwa gdy będę twoja,
to szalony rok , boimy się uczuć,
powolna..powolna śmierć,
jakbyśmy tańczyli swój ostatni taniec..
ostatnia szansa na spróbowanie, nic do stracenia..
tyle do zyskania..
będę taka szczęśliwa gdy będę twoja,
to szalony rok , boimy się uczuć,
powolna..powolna śmierć,
jakbyśmy tańczyli swój ostatni taniec..
ostatnia szansa na spróbowanie, nic do stracenia..
tyle do zyskania..
wtorek, 6 marca 2012
która?
MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ....robię co mogę żeby mieć jej trochę..
moje życie nigdy nie będzie takie samo..
po co ja o tym myślę? po co ja o tym mówię?
lepiej się zatrzymam, pomyśle, poczekam..
przeżyje życie, za szybko, zbyt śmiało..
nie rób tak więcej..kochanie nie rób tego więcej..
potrzebuje Cię kochanie..nie, nie, nie rań mnie więcej !
nie. nic pięknego Cię już nigdy nie spotka..
jeśli będziesz się starać i tak wszystko przepadnie..
więc kochanie nie staraj się więcej i tak Cię zranię..
poniedziałek, 27 lutego 2012
love so
Znowu odchodzi, znowu muszę się pożegnać...
opuszczasz mnie, to nie ma sensu żeby mówić po raz kolejny do widzenia..
ta chwila kiedy tracę Cię na zawsze..
cały czas, każda minuta, naprawdę nie wiem gdzie to uciekło..
Ciebie nie ma już tu, czuje się smutna..
to co zrobione zostało z nami, jednak to co pozostało nie daje mi spokoju..
uśmiecham się do chwili które, myślę że wiesz, były m a g i c z n e
czasami oglądając nasze wspólne zdjęcia wydaje mi się że to czas ze mnie żartował...
kiedy zmienisz zdanie znowu będę czekać, zawsze czekam..
kiedy zmienisz zdanie, ja jestem pierwsza w kolejce.
to będzie dla nas najlepsze..
bo tak bardzo Cię nienawidzę jak bardzo Cię kocham..
piątek, 17 lutego 2012
takes all
Nie mogę o tym rozmawiać, za bardzo mnie ranisz..
dla mnie to już historia, nie mam już nic do powiedzenia..
TY należysz do wygranych, ja zostałam przegrana..
może to miało sens, wszystko ma jakieś zasady..
Opowiedz jak to jest?
Nie potrafić powiedzieć wprost: Tęsknie za tobą, wróć ?!
wszystko toczy się dalej..
nie chce o tym rozmawiać..to sprawia mi ból..
rozumiem, przepraszam za wszystko, że raniłam..
zabrać wszystko i odejść.
życie toczy się dalej.. chociaż zostałam z niczym.. muszę żyć dalej..
poniedziałek, 13 lutego 2012
with me
Szukam Cię w tłumie, za każdym razem rozglądam się by Cię zobaczyć..
jak to możliwe że pragnę Cie ujrzeć wszędzie gdzie spojrzę?
Nie mogę zatrzymać czasu by być tylko z tobą,
co rano budzę się bez Ciebie..nie powinno tak być..
powinniśmy trzymać tę chwilę mocno i nie pozwolić jej uciec.
mój niedoszły kochanku, dlaczego..
dlaczego wciąż wierzę w to że odnajdę Cię w tłumie ?
powiedzieliśmy sobie żegnaj już wczoraj..
lecz gdziekolwiek teraz spojrzę widzę twoją twarz..
jakaś cześć Ciebie jest ze mną, gdziekolwiek pójdę..
za bardzo tęsknię by uciec od tego..
jesteś częścią mnie, marzeniem, wspomnieniem..
gdziekolwiek będę..
niedziela, 12 lutego 2012
brak szans
Pragnę chociaż raz być szczęśliwa
nie chce być kimś kogo nie będę znała..
nikt nie odkryje moich planów, moich zamiarów...
nikt póki ja tego nie zrobię, póki sama siebie nie poznam..
tyle razy odchodziłam od swoich marzeń i pragnień
by pozwolić być Ci kimś ważnym dla mnie..
tak na prawdę nigdy nikt nie poznał mnie..
nie potrzebuje twoich rad, nie potrzebuje twojej obecności...
widocznie ty też nie potrzebujesz, widocznie to był tylko jeden z planów..
planów na moją przyszłość,
po raz kolejny niczego się nie nauczyłam..
nic dwa razy się nie zdarza,
wykorzystując szanse odzyskania dawnego życia
wykorzystując szanse odzyskania dawnego życia
stracona została szansa być ze mną, razem..
nie obiecuj już nigdy nikomu że tego nie zrobisz..
dla mnie twoje słowa nic nie znaczą..
nie rozumiem co mówisz do mnie już..
odejście było przemyślane? nie wiem..
nie martwię się tym.. bo nigdy nie pozwolę Ci wrócić..
bo nic dwa razy się nie zdarza...
sobota, 11 lutego 2012
for me
Tak bardzo boli mnie mój upór..
czasami mam ochotę odpuścić ale to znowu wraca..
ty znowu wracasz..
Kochanie jesteś moją zakazaną miłością..
nie mam szans tego przezwyciężyć
jesteś moim kochankiem...
wierzyłam że to mnie nie dotyczy.
zrozumiałam że te twoje wszystkie wady są bardziej przyciągające niż możesz sobie wyobrazić..
Marznę bez ciebie, nie mogę powiedzieć do widzenia.
w twoich dłoniach się rozpłynę..
będę tu póki nie opadnę z sił..
jesteśmy tak daleko, miliony kilometrów, miliony godzin osobno..
nie potrzebuje wiele
tylko Ciebie
nie potrzebuje wiele
tylko Ciebie
w śnie, na jawie
sobota, 4 lutego 2012
baby
Jest parę marzeń dla których żyje,
jest parę chwil które chce przeżyć...
Teraz żyje złudzeniami związanymi z tobą..
we mgle zapominam o wszystkim, znika mój świat..
nie spotkamy się, ja zostałam tu z marzeniami..
to jest jest takie proste..
mogłam być twoją jedyną, najukochańszą mała dziewczynką,
rozumiem że nic nie było nigdy na prawdę..
moja chora wyobraźnia..stworzyła ten świat..
kochanie tak dobrze mi tam z tobą.
kochanie tu mnie nie opuścisz..
bałam się.. zakochać się na całe życie..
dalej w to nie wierze..
nie powiem że Cię kocham bo to nic nie zmieni..
gdy zamykam oczy widzę tylko Ciebie, tylko to mi wystarcza do życia
czwartek, 2 lutego 2012
dream died
Nic nie jest ważne jeśli tak ma wyglądać życie...
wszystko nie mam sensu jeśli..
jeśli męczy Cię życie..
jeśli nie masz sił oddychać..
Wszystko kończy się, mój świat skończył się razem z twoim odejściem..
złamał mnie w pół..
każdy oddech zbliża mnie do końca..
jestem coraz bliżej kończenia tego..
nie bądź smutny, nie ma potrzeby żebyś obwiniał siebie..
nie umiem radzić sobie z niczym, nie potrafię zawalczyć o siebie..tym bardziej o twoją miłość..
ja sama nie wiem, co robić dalej..
w mroku..
w mroku zatrzymam swój oddech..
zostawię Cię samego..
nie bądź zły, taka już jestem...
słaba,słaba..
nie męczmy się już..
jutro to zakończę.
pożegnamy się już na zawsze..
odejdę na zawsze, zasnę na zawsze..nigdy się nie obudzę,
nie naprawimy tego już, nie chce wiedzieć co tracę..
Chce być przy tobie ale nie potrafię dlatego zginę..
tej nocy odejdę
ja sama nie wiem, co robić dalej..
w mroku..
w mroku zatrzymam swój oddech..
zostawię Cię samego..
nie bądź zły, taka już jestem...
słaba,słaba..
nie męczmy się już..
jutro to zakończę.
pożegnamy się już na zawsze..
odejdę na zawsze, zasnę na zawsze..nigdy się nie obudzę,
nie naprawimy tego już, nie chce wiedzieć co tracę..
Chce być przy tobie ale nie potrafię dlatego zginę..
tej nocy odejdę
środa, 1 lutego 2012
nie musisz starać się
Nie mogę uwierzy w to jak wszystko się zmienia. Wczoraj staliśmy razem na boisku, trzymaliśmy się za ręce. Nikt nie mógł nas rozdzielić, byliśmy razem, zawsze razem. Każdy dzień, każda chwila spędzona razem. Nigdy nie czułam się sama, zawsze wiedziałam że jedno słowo i już będziesz ze mną, jeden najcichszy szept i już byłeś przy mnie, bałeś się puścić. Nie wiem jak to się stało.. Może dorośliśmy ? Może nie było nam przeznaczone być razem? Próbowaliśmy oszukać los i samych siebie? Ważnymi byliśmy dla siebie ludźmi, ty nadal jesteś. Ty jesteś dla mnie jak słońce która co dna wstaje tylko dla mnie. To ty ogrzewasz mi twarz w mroźne dni, tylko ty budzisz się ze mną i zasypiasz każdego dni. Piękne mamy wspólne dni. One odeszły już, nie wrócą, nie nie . nie ma już nas, nie było? nigdy już NAS nie będzie. Rycerzu mój, odważny rycerzu który bronił mnie przez całą naszą bajkę, nadeszła chwila byś uratował kolejną bezbronną damę która tego potrzebuje. Mam nadzieje że to na będzie twoją księżniczką z bajki a ty jej księciem . Jaki piękny jest ten świat, wszystko takie proste, a ja wszystko komplikuje. Rycerzu nie zatrzymuje Cię, uciekaj póki jeszcze możesz...czarownicy w kopciuszka nie zamienisz
∆
Może już czas zniknąć? mój czas był i zaczął uciekać..nie ma mnie dla nikogo, już na pewno dla ciebie...
oszukiwanie siebie przez całe życie nie jest wyjściem.. ty wiesz wszystko o mnie i mnie nienawidzisz..
zaczynam rozumieć co Cię tak odstrasza, wiem że nie jestem idealna ale staram się dla Ciebie...
Jedno słowo, jeden głupi uśmiech i już nie jesteś obok, już to co było się dla Ciebie nie liczy..
Nie chcesz zniszczyć tego co dłużej trwa, tego co dużo Ci dawało i daje, tego czego nigdy nikt inny Ci nie da. Ja? Ja na pewno nie będę kimś takim.. kimś kogo lepiej unikać..
Kiedy stoję z boku nie mogę zrozumieć co mnie w tobie tak fascynowało..teraz wiem że wszystko kończy się na słowach, pustych słowach..
Nie przepraszaj, ja przepraszam, że nasz czas został zmarnowany, że ten epizod nie zakończył się wcześniej..
piątek, 27 stycznia 2012
koszmar
Kiedy obudzę się z tego koszmaru?
co noc śni mi się to samo..
cisza, ta cisza mnie przeraża,
zamykam oczy i spadam w dół..
długo w dół.
może nigdy się nie obudzę?
nie złapie kolejnego oddechu..
jeden oddech i już spadam na samo dno,
spadając widzę twoją twarz,
tylko twoją twarz..
która patrzy na mnie i ma pustkę w oczach..
w twoich wielkich oczach, w których widziałam troskę i miłość..
w tych wielkich oczach widzę pustkę.
żadne wspomnienie nie jest prawdą,
żadne marzenie już się nie spełni...
Ja odeszłam, ty zostałeś sam..
wybacz mi ale nigdy Cię nie zapomnę
nie będę próbować Cię zapomnieć..
wróce, kiedyś wróce..
obudzę się ze złego snu bo nigdy,
nigdy nie jest za późno ..
by zabrać kolejny oddech,
by znów poczuć ten żar gdy patrzysz na mnie...
słodki kochanek
Kiedy zamykam oczy..
moje myśli nie mogą się zatrzymać..
jesteś moim słodkim marzeniem, moim słodkim snem
nie mogę przestać myśleć o tobie
ciągle w myślach widzę Cię...
nie chcesz odejść, wyjść z mojej głowy...
chcesz zostać w niej.
mieszać w niej...
nie ma to najmniejszego sensu gdy nie ma Cię ze mną..
stań i powiedz to prosto w twarz..
zostawiłabym dla ciebie całe moje dotychczasowe życie...
podaj mi rękę,
uciekniemy jak najdalej by być tylko razem..
reszta ludzi jest dla mnie nieważna gdy jestem z tobą
świat może skończyć się,
dla mnie niebo zaczyna się dziś
środa, 25 stycznia 2012
magia dni
Myślałam że to koniec..
myślałam że ten rozdział jest już za mną..
że to co było już nie wróci..
nie chce do tego wracać, chce zacząć wszystko od zera..
myliłam się, nie może skreślić przeszłości..
przeszłość jest we mnie, jest ze mną
patrze na ciebie oczami przeszłości..
buduje przyszłość na wspomnieniach, na marzeniach
chce ją budować z tobą...
chociaż wcale się nie znamy,
w końcu się spotkamy i już nigdy nie będziemy sami..
samotność odejdzie do historii...
my będziemy wspólnie iść do nowego świata, naszego świata..
Chociaż wcale mnie znasz, nadejdzie taki dzień..
staniemy twarzą w twarz..
to będzie nasz pierwszy cudowny czas ..
świat z bajki
To jest blisko.
nie mam szans uciec..
nie podam się ale nie oszukam przeznaczenia..
próbuje
szanse są marne..
szanse są marne..
Gdy patrze w twoje oczy wiem, że...
właśnie ty jesteś mi przeznaczony
Kochanie, moje serce jest w milionach kawałków..
spróbuj mnie uratować, tak jak zawsze to robiłeś..
uratować przed światem...
nie puszczaj mnie
tak bardzo Cię potrzebuje..
nigdy nie byłam tak bezpieczna..
gdy patrze w twoje oczy..znów czuje się małą dziewczynką
królewną która czeka na swojego księcia z bajki..
Z każdym dniem, z każdym cholernym dniem coraz mniej znam siebie.
Z każdy cholernym dniem nie wiem co tu robię, nie wiem czego chcę.
Z każdym cholernym dniem wszystko chcę przekreślić i zacząć od nowa.
Z każdym... tak z każdym nie wiem czego potrzebuje..
nie wiem kim jestem..nie wiem kim chce być.
nie wiem kim jestem..nie wiem kim chce być.
Być sobą? Osobą która nie potrafi zaakceptować siebie?
Udawać kogoś innego? Żeby było łatwiej być zaakceptowanym przez innych ?
Być kimś wyjątkowym dla ciebie,
wierzyć że wszystko się zmieni i zacznę widzieć gwiazdy na niebie gdy pada deszcz?
Nikt ani nic nie pozna prawdziwej mnie.
Ja sama jej nie znam, nigdy nie poznam, nigdy nie odważę się poznać?
Strach...
Wszystko jest tak przerażające, życie mnie przeraża..
nie wiem czy zdołam wytrzymać, nie wiem co teraz zrobię..
Chcę mieszkać w ciemności, w mroku, we śnie... tam mogę być kim chcę..
wtorek, 24 stycznia 2012
nic i nikt
jesteśmy tutaj razem
razem
jesteś zawsze ze mną..
gdziekolwiek pójdę czuje twój oddech
mam ochotę uciec.
uciec od ciebie...
ale zaraz wrócę, wróce
nie zniosła bym tęsknoty za tobą
za uśmiechem i za zapachem
za blaskiem twoich oczu
gdziekolwiek pójdę jesteś ze mną
nie zostawiasz mnie samej
nikt mi Ciebie już nie odbierze..
nie pozwolę nas rodzielić
chociaż miałoby się
walić, palić, wszystko skończyć.
ty będziesz ze mną i to p o d t r z y m u j e mnie przy życiu
o krok
tak blisko
a jednak daleko...
codziennie dzielą nas kroki
codziennie oddalamy się od siebie.
niech wróci ten stan
niech wróci dzień w którym
ukazałeś mi się we śnie.
jawa czy sen?
skąd to wiedzieć mam ?
bo tyle, tyle mam ciebie
wszystko w mojej głowie...
w mojej głowie ty.
ty i tylko ty...
poniedziałek, 23 stycznia 2012
mnie opętałeś
moje serce jest pełne miłości do ciebie
pragnę Cię ją obdarzyć
czekam na mały gest,
słowo, słówko, słóweczko...
mogę czekać na ciebie
godzinę, dzień, miesiąc, rok, całe moje życie
będę czekać na to
czego naprawdę potrzebuje
na to bez czego tak naprawdę
moje życie nie ma sensu.
Bez ciebie wszystko jest takie samo
drzewa, liście, ptaki
ulice tak samo szare..
Gdy jestem z tobą moje serce ogarnia ciepło
ciepło którym chce się z tobą podzielić.
Płone uczuciem do ciebie.
ale wiem
NIGDY się nie wypale..
myśląc o tobie zaczynam znowu płonąć..
spalam się od nowa
nazawsze
czekam na Ciebie,
myślę o tobie,
marzę o tobie
modle się gorliwie
by coś się zdarzyło,
marzę by przyszła miłość.
Jest mi źle bo nie mam Cię..
zamknięte drzwi i brak tych dni
Chce wrócić do Ciebie
być teraz z tobą...
Usłyszeć znowu twój głos
i trwać w twych ramionach na zawsze
na zawsze z tobą.. na zawsze razem
ufam...
Ufam, że zauważysz
kogoś takiego jak ja
kiedykolwiek
bym mogła być,
kogoś takiego jak ja
kiedykolwiek
bym mogła być,
być z tobą na wieczność
wieczność w twoich ramionach
wieczność z tobą jest chwilą.
ale gdy będziesz chciał odejść
ja, nigdzie Cię nie puszczę...
będziesz zawsze ze mną
bo
nigdy nie znajdę nikogo,
nikogo takiego jak ty...
Subskrybuj:
Posty (Atom)