Nienawidzę tego uczucia ! Nienawidzę tego uczucia zagubienia ! Tej bezradności, bezsilności. Choć tak bardzo chce, nie wiem co mam zrobić. Nie umiem powiedzieć sobie czego chce, czego tak na prawdę oczekuje od siebie, od ciebie od świata. Te chwile gdy mogło być tak pięknie, kiedy było na prawdę cudownie, minęły bezpowrotnie. Wróciliśmy do szarej,przytłaczającej mnie rzeczywistości gdzie nie ma ciebie...jedyny mój.
Ale te dni podpowiadają mi że to co było już zniknęło.. Wszystko wydawać się mogło że jest cudowne, życie jest piękne.. Życie niczego nas nie nauczy jeśli nie będziemy chcieli z niego wyciągnąć żadnej lekcji. Bardzo trudno jest mi powiedzieć to co chce żeby wszyscy usłyszeli. Gubię się.. Niech nastanie taki dzień w którym odszyfruje wszystkie twoja znaki, może na prawdę nie umiem ich odczytać albo jestem aż tak ślepa i niemyśląca że widzę Cię w szarych kolorach. Może tak nie jest może nie? Ale za dużo słów, za dużo myśli..Chwilami myślę że wariuje. Jestem już tak "zepsuta" tobą że nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się wrócić do poprzedniego stanu psychicznego i fizycznego.. Wszystkich których znam nigdy nie powiedzieli by że coś tak dziwnego stanie się właśnie ze mną. Nie ufam nikomu. prócz Ciebie i Bogu.. Jesteś okrutnikiem który nie wie że skrzywdził innych. Sam potrafił zniszczyć część moich marzeń ale i część jest zbudowana z twoim udziałem . Gdy jestem obok, matko jak to boli, jak może być tak obcym dla kogoś kto jest jednak tak bliski i tak znajomy jak własny brat.Czy wiesz jak można mnie zranić nie wypowiadając żadnych słów? Wiesz robisz to odkąd Cię poznałam . Nie wiem jak tego możesz nie zauważyć..Nie wiem jak przeżyje kilka następnych dni, bez dalszych planów, bez dalszych celów..uschnę. Nic nie jest warte to życie gdy się plątasz, gdy nie wiem co masz robić, po co żyć. Nigdy nie nadejdzie taki dzień gdy odważę się zamknąć to i pogodzić się z całą prawdę i życiem które sama sobie tak urządziłam. Wielu rzeczy żałuje. wiele rzeczy nie powinny mieć miejsca. Wiele chwil powinno trwać dłużej. Nikt nigdy nie powiedział tego co chce usłyszeć.. tego co chce usłyszeć od was.. moim mili. Moja wiara jest coraz mniejsza, moja siła jest coraz mniejsza.. powoli staje się wrakiem. Nie musiałam pić, palić, brać, wystarczyło mi tylko to że jestem w tym miejscu gdzie jestem i jestem w tym sama, zupełnie sama..bez ciebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz