niedziela, 13 maja 2012

feeling show

Śniłam o twoich ramionach. Cały czas, każda minuta była pełna poczucia że wszystko to kiedyś się spełni. Że obudzę się ze snu i to nie będzie już kolejnego.... Wciąż pamiętam wszystkich przed tobą. Jakby to wszystko stało się wczoraj. Nigdy nie chciałam być po drugiej stronie. Jednak teraz ja jestem przegrana. Nie miałam szansy tego zmienić, nie dało się już niczego zmienić. Dlaczego byłam tak ślepa? Dlaczego nie potrafię zrozumieć że już nigdy nie będzie tak samo.  Każde spojrzenie, westchnienie. A miało być tak pięknie. Miało być sto lat z tobą, na zawsze razem. Jednak to nie ja teraz ustalam zasady, teraz to ja jestem graczem. Za każdym razem miałam nadzieje że to jest tylko kwestia czasu, że to co widzę jest tylko pozorne, że to zaraz stanie się prawdą. Jest w tym jakaś niezwykła moc, niepowtarzalnie potężna siła. Staram się o tym zapomnieć, wiem że to tylko czysta iluzja i magia, jednak nie potrafię. Gdy widzę jak milczysz odpływając sam ze swoimi myślami wtedy ja odpływam gdzieś daleko z moimi marzeniami. Dziwna to choroba...Teraz trudniej mi zaprzeczyć że jednak moje życie straciło sens. Trudno jest pogodzić się ze światem którego nie można zaakceptować. Mogłabym krzyczeć ale nikt mnie nie usłyszy. Jestem w tym sama, nie mogę otworzyć oczu i powiedzieć to był tylko sen znów jest tak jak dawniej. Moje życie teraz na zawsze będzie z zamkniętymi oczami na innych, nie potrafię już samodzielnie otworzyć oczu. Nikt nigdy nie będzie tak perfekcyjny. Kiedy znajdę kogoś takiego, będę próbowała uciec by znowu być sama i  cierpieć z braku posiadania Ciebie tylko dla siebie. Na sekundę, na chwile, na zawsze.
Dwa różne światy, dwie rożne osoby, dwie różne miłości. Nie powiem jak można cierpieć przez brak miłości, nigdy nikt nie dowie się jak to jest kochać Cię moją miłością. Proszę odejdź. Zostaw mnie. Nie przychodź już więcej jeśli znowu mam zostać sama. Zagubiona w wielkim świecie, świecie pełnym miłości nie zaznawszy miłości od nikogo..TY cierpisz, twoje marzenie nie może się spełnić. Jednak wiem że próbujesz, chcesz tego z całych swoich sił. Jednak twoje marzenie nie spełni się, jak moje. Jesteśmy rozbitkami na dwóch różnych morzach, którzy nie długo zatoną bo dalej wierzą że ich ukochani płyną po nich. Łączy nas więcej niż możemy sobie wyobrazić a jednak nie potrafimy docenić siebie nawzajem.
Mimo wszystko i mimo wszystkiemu niech nastanie taki dzień w którym znajdziemy się razem na bezludnej wyspie.
Ja, ty, nasze szczoteczki do zębów, stos książek, które będziesz mi czytał i twój miś przy którym czujesz się bezpiecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz