Mówiłam bądź ze mną zawsze..
kto za tobą pobiegnie gdy mnie nie będzie?
kto będzie Cię kochał? gdy mnie już tutaj nie będzie?
Gdy mówisz o swojej miłości sprawiasz mi ból..
mój, mój to tylko mój ból..
nikt tego nie zrozumie.
twoja miłość nie jest moją miłością..
to wszystko mnie tak rozdziera.
nie mogę odpuścić, nie potrafię przestać.
Jak długo przyjdzie mi tak cierpieć?
nic nie jest przypadkiem,
wszystko jest nam wszystkim dane z góry
jednak czasami krzyczę,
słychać głuchy krzyk...cierpienia
bólu który mnie tak przepełnia że pragnę zniknąć.
zostać gdzieś w otchłani własnej bezradności..
nic tak nie boli jak brak możliwości działania.
strach mnie paraliżuje, to on nade mną króluje...
nigdy nie odpuści..mój ból, mój król, mój pan
twoja miłość nie jest moją miłością..
to wszystko mnie tak rozdziera.
nie mogę odpuścić, nie potrafię przestać.
Jak długo przyjdzie mi tak cierpieć?
nic nie jest przypadkiem,
wszystko jest nam wszystkim dane z góry
jednak czasami krzyczę,
słychać głuchy krzyk...cierpienia
bólu który mnie tak przepełnia że pragnę zniknąć.
zostać gdzieś w otchłani własnej bezradności..
nic tak nie boli jak brak możliwości działania.
strach mnie paraliżuje, to on nade mną króluje...
nigdy nie odpuści..mój ból, mój król, mój pan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz