środa, 23 maja 2012

mmmmmmmmmmmmmmmmmm end

Czasami łatwiej było by nie istnieć, nikt nie oczekiwał by od nas samych niczego, nikt nie wiedziałby o tym że mógłby czegoś oczekiwać.W głowie rodzi się pomysł..a co jeśli? Co jeśli było by lepiej gdybyśmy odeszli nie czekają aż śmierć sama przyjdzie. Przestać myśleć o wszystkim. Zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Przestać stwarzać problemy sobie czy innym. Nie musieć oglądać codziennie tych samych twarzy które tak  bardzo Cię nie nienawidzą? Czy nie było by łatwiej wam beze mnie ? Liczę że ktoś odważy się powiedzieć prawdę: tak już możesz iść, nie potrzebuje Cię, zrobiłaś swoje...Po co udawać? Po co bawić się w jakieś gierki? Robić złudne nadzieje komuś kto może żyje tylko dla nich? Nie muszę myśleć o przyszłości jeśli to w końcu zakończę. Nikt nie potrafiłby mnie zatrzymać. Nie ma takiej mocy która byłaby silniejsza od tego pragnienia. Może i moje życie właśnie się zaczyna ale dla mnie już się kończy, Nie potrafię przestać o tym myśleć co i tak w końcu mnie zabiję. Staję się bezwartościowym przedmiotem który zaraz zniknie.. nikt nie będzie mnie szukał ani potrzebował. Nie jestem nikim specjalnym, nie mam żadnych talentów, nie jestem zbyt dobra by ciągnąć to nadal. To co dzieje się ze mną obecnie jest czym przerażającym. Jednak nie mogę tego powstrzymać. Nigdy nie będę wstanie powiedzieć że to co robię jest dla mnie ważne, że to co zrobiłam jest czymś wyjątkowym. Jestem niepotrzebną częścią która to wszystko niszczy. Nie mogę przestać wprowadzać chaosu. Lepiej gdy zniknę. Nigdy nie będę taka jaką chciałabym być, niszczę się od wewnątrz bo nie akceptuje tego kim jestem. Chce być tobą, chce zmienić się kogoś innego. Będzie łatwiej gdy mnie nie będzie. Wszystko się skończy...
Nie będziecie się martwić bo mnie już nie będzie. Jednak gdy to się jeszcze nie stanie chce przeżyć piękne chwilę z kimś kto jest moich zaprzeczeniem. Niewiarygodnie lepszym człowiekiem ode mnie; człowiekiem pełnym mądrości i modlitwy. Bądź mym aniołem stróżem, opiekuj się mną jak matka, kochaj mnie jak ojciec, bądź przy mnie bo potrzebuje Cię.. jak nigdy wcześniej. Kilka słów które są dla mnie bardzo ważne, bo są od Ciebie specjalnie dla mnie. To nie żart. To ty jesteś jedyną osobą która może mnie powstrzymać, jednak jesteś też osobą przez którą się zatracam. Nie przestanę, to nie możliwe. To jest zbyt silne by mogło się skończyć. To jest prawdziwe, każdy krok zbliża mnie do końca. Dlatego proszę uratuj mnie, bym miała siłę żyć obok...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz